Co za mecz mistrza Polski. Cała hala skandowała "Leon, Leon"

2 godzin temu
W drugim sobotnim meczu ćwierćfinału PlusLigi Bogdanka LUK Lublin wygrała na swoim boisku z PGE Skrą Bełchatów 3:0 (25:23, 25:22, 25:22). Drugie spotkanie tej pary play-off odbędzie się w Wielką Sobotę 4 kwietnia w Bełchatowie. Start o godzinie 20.
W zasadniczej fazie sezonu PlusLigi w pierwszym meczu między tymi drużynami w obecnym sezonie dość niespodziewanie 3:1 wygrała Skra, w dodatku na terenie przeciwnika. Bogdanka jednak zrewanżowała się za nieoczekiwaną porażkę i w Bełchatowie triumfowała 3:0.

REKLAMA







Zobacz wideo Koniec fazy zasadniczej PlusLigi. Michał Winiarski podsumowuje



Mistrzowie z Lublina chcą obronić tytuł
W 26 meczach PlusLigi aktualni mistrzowie Polski zdobyli 53 punkty, co pozwoliło im zająć 3. miejsce w tabeli. Niżej, bo na 6. lokacie zasadniczą część sezonu zakończyli siatkarze Skry, zbierając 9 "oczek" mniej od Bogdanki. W ćwierćfinale gra się do dwóch zwycięstw. Po pierwszym spotkaniu bliżej tego celu są zawodnicy z Lublina.


Lublinianie grają także w Lidze Mistrzów. Los sprawił, iż w ćwierćfinale tych rozgrywek trafili dla inny zespół z naszej ligi, PGE Projekt Warszawa. W pierwszym meczu w stolicy górą byli miejscowi, zwyciężając 3:1.
Bogdanka po czterech dniach od tamtej porażki już musiała przestawić się na kluczową rywalizację w PlusLidze. Pierwszy set był niezwykle emocjonujący i wyrównany. Przez większość gry w tej partii żadna z drużyn nie była w stanie wypracować większej przewagi. Co zdecydowało o wyniku premierowego seta? W najważniejszym momencie dwa asy serwisowe zaliczył Fynnian McCarthy.






W drugiej części bardzo dobry fragment gry zaliczył środkowy Skry Mateusz Nowak (10:12), po którym o czas poprosił trener gospodarzy Stephane Antiga. Wynik znowu wrócił do remisu (13:13), a fanów Bogdanki cieszyła zwłaszcza mocna zagrywka Wilfredo Leona. Jego skuteczny atak na 20:18 był istotny dla losów tej partii, tym bardziej, iż za moment Mateusz Malinowski zdobył kolejny punkt. - Najpewniejszy, najpewniejszy dzisiaj w ataku - przyznali komentatorzy Polsatu Sport. Ostatecznie Lublinianie zwyciężyli do 22.



Początkowo trzeci set wyglądał tak, jak dwa poprzednie, a więc na remis (9:9, 11:11). Goście jednak wrzucili kolejny bieg i zdobyli trzy punkty z rzędu (11:14). Po wideoweryfikacji i udanym ataku Daniela Chitigoia wydawało się, iż Skra była na dobrej drodze do zwycięstwa w secie (14:16), ale gospodarze gwałtownie doprowadzili do stanu po 16. "Leon, Leon" - skandowali miejscowi kibice, ale Wilfredo pomylił się na zagrywce, co oznaczało 20. punkt dla gości. - Znowu set do pierwszego błędu. Kto go popełni? - zastanawiali się komentatorzy. Dwa bloki od McCarthy'ego i to mistrzowie Polski byli bliżej końcowego zwycięstwa (22:20), którego już nie oddali, kolejny raz wygrywając do 22.
W niedzielę 29 marca czeka nas ostatni, czwarty mecz ćwierćfinałowy PlusLigi. O godzinie 14.45 Aluron CMC Warta Zawiercie podejmie ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.
Idź do oryginalnego materiału