"Co za cholerny wstyd". Piłkarz Realu wyrzucony z boiska

5 godzin temu
Czerwona kartka Franco Mastantuono w meczu z Getafe wzbudziła wielkie emocje. Hiszpańskie media ujawniły przyczynę wykluczenia Argentyńczyka. Oto co zawodnik powiedział sędziemu.
Real Madryt nie wykorzystał szansy, by zmniejszyć stratę do FC Barcelony i na własnym boisku przegrał z Getafe (0:1) po golu Martina Satriano. Madrytczycy mecz kończyli w dziesiątkę, bezpośrednią czerwoną kartkę otrzymał Franco Mastantuono.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili



Mastantuono wykluczony. Znany powód
Jaki był powód wykluczenia? Wszystko zostało zanotowane przez sędziego Alejandro Muniza Ruiza w pomeczowym protokole i przytoczone przez media. O sprawie pisze między innymi "Marca".
"Według oficjalnego raportu meczowego Mastantuono dwukrotnie krzyknął na sędziego, w tym używając przekleństw: "Co za cholerny wstyd". Pomimo wielokrotnych ostrzeżeń o zaprzestaniu protestów, sędzia ostatecznie usunął go z boiska" - czytamy.


Okazuje się, iż Argentyńczyka może czekać surowa kara. Chodzi choćby o dwumeczowe lub trzymeczowe zawieszenie wynikające z artykułu 124. Kodeksu Dyscyplinarnego Hiszpańskiej Federacji Piłkarskiej mówiącym o okazaniu pogardy lub braku szacunku wobec sędziów.


- Cóż, w przypadku Mastantuono to sprawy, które nie mogą mieć miejsca. Nie wiem dokładnie, co powiedział sędziemu, ale jeżeli go wyrzucił, to z jakiegoś powodu. Nie możemy mieć tego typu akcji. I rozumiem, iż kartki Huijsena oraz Carrerasa to produkt gry, które doprowadzają do 3 poważnych braków na mecz z Celtą, ale rozumiem, iż absolutnie nie były poszukiwane przez zawodników - powiedział trener Realu w odpowiedzi na pytanie Radia MARCA. Jego słowa także cytuje portal realmadryt.pl.



Real Madryt zajmuje 2. miejsce w tabeli La Liga. Zgromadził 60 punktów i do pierwszej Barcelony traci cztery oczka. Już 6 marca piłkarze ze stolicy zagrają z Celtą Vigo.
Idź do oryginalnego materiału