Przegrany finał Superpucharu Hiszpanii i porażka w 1/8 finału Pucharu Króla - szczególnie ten drugi incydent mocno rozsierdził kibiców Realu Madryt. Mimo wszystko liczyli, iż drużynie uda się gwałtownie uporać z kryzysem i powalczą o pozostałe trofea. Po poniedziałkowym meczu, w którym zespół Alvaro Arbeloi uległ 0:1 Getafe, wydaje się, iż ich cierpliwość powoli się kończy. Tuż po ostatnim gwizdku domagali się odejścia Florentino Pereza. Nie szczędzili też gorzkich słów i wyzwisk zawodnikom. Jak ci na to zareagowali? Pisze o tym cała Europa.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki tłumaczy się ze swoich słów: Posypuję głowę popiołem, jest mi głupio
Piłkarze Realu nagrabili sobie u kibiców po meczu. Tylko jeden zachował się odpowiednio
W poniedziałkowy wieczór sympatycy Realu z pewnością czuli złość nie tylko z powodu wyniku, ale i zachowania piłkarzy po meczu. Oczekiwali, iż zjawią się przed nimi i przeproszą za porażkę, obiecując poprawę. Pewnie liczyli też, iż dadzą zawodnikom do słuchu. Problem w tym, iż tylko jedna osoba z Realu stanęła przed nimi. Był to Thibaut Courtois.
Kiedy wszyscy zmierzali do szatni, tylko Belg pozostał dłużej na murawie, mimo iż nie jest pierwszym kapitanem. Podszedł do jednej z trybun, spojrzał na nią, zaklaskał i wykonał gest, którym przeprosił fanów za kolejne rozczarowanie. Jego zachowanie nie pozostało niezauważone. "Wstyd na Bernabeu: tylko jeden piłkarz gospodarzy przeprosił za porażkę z Getafe. (...) Tylko on odważył się podejść do kibiców" - pisał portal football.konkurent.ua. "Pozostali zawodnicy najwyraźniej postanowili zignorować wściekłych kibiców. (...) Nie tylko rozczarowali swoją grą, ale także okazali brak szacunku własnym fanom" - dodała redakcja.
Zobacz też: Hiszpanie szukają następcy Lewandowskiego. "Coś szalonego".
O incydencie wspominali też dziennikarze planetarealmadrid.com. Stwierdzili, iż Belg zrobił to, co powinien, czyli "stawił czoła kibicom". Ubolewali jednocześnie, iż na takie działanie nie zdecydowali się koledzy bramkarza. "To nie był przesadny ani teatralny gest. To było proste. Ale szczere. Belgijski golkiper przyjął porażkę jako wspólną i postanowił stawić czoła kibicom na Bernabeu, którzy byli rozczarowani występem. (...) Ani Carvajal, ani Valverde [kapitanowie Realu, przyp. red.], nie byli zaangażowani w tę decydującą chwilę. To bramkarz przyjął symboliczną rolę kapitana" - podkreślali, dodając, iż Belg przejął "ciche przywództwo". "Jedyny piłkarz, który stanął na wysokości zadania, przeprosił i podziękował kibicom Realu Madryt za obecność na Bernabeu. Thibaut Courtois. Zawsze" - docenił postawę golkipera także jeden z fanów na X.
Na unikaniu kibiców się nie skończyło
To nie koniec rozczarowującego zachowania piłkarzy Realu. Jak donoszą hiszpańskie media, żaden z zawodników nie podszedł po meczu do dziennikarzy i nie udzielił wywiadu. "Takie zachowanie tylko zwiększyło napięcie wokół klubu, który przeżywa trudne chwile. (...) Milczenie zawodników wskazuje na głębokie problemy wewnętrzne, wykraczające daleko poza boisko piłkarskie" - puentowała redakcja football.konkurent.ua.

1 godzina temu









![Siatkarskie emocje w ostrołęckiej „Czwórce” [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/644257104_1437250538193135_3280369407179239555_n.jpg)




