Linette długo musiała czekać na kolejne zwycięstwo w zawodach wielkoszlemowych. W latach 2024-2025 za każdym razem jej przygoda w Australian Open, Roland Garros, Wimbledonie albo US Open kończyła się na pierwszej rundzie. Polka parę miesięcy temu postanowiła przedwcześnie skończyć sezon i zrobić sobie dłuższą formę od startów. Teraz wygląda na to, iż był to strzał w dziesiątkę.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Linette wreszcie wygrywa. Co za awans!
Na start Australian Open 2026 polska tenisistka wreszcie się przełamała. Sprawiła sporą niespodziankę, wyrzucając z turnieju Emmę Navarro, czyli piętnastą rakietę świata. W środę poszła za ciosem, tym razem ogrywając Ann Li. Pokonanie dwóch wyżej notowanych zawodniczek było bez wątpienia sporym sukcesem Polki. Wpłynie on też w znaczący sposób na jej pozycję w zestawieniu WTA.
ZOBACZ TEŻ: Czarna środa Polaków w Australian Open. Zaczęło się od 6:1, a potem dramat
W tak zwanym "rankingu live" Linette zanotowała awans o już dwanaście pozycji - z 50. lokaty na 38. lokatę. Nie jest to oczywiście szczyt możliwości 33-letniej tenisistki, bo w przeszłości znajdowała się choćby w gronie dwudziestu najlepszych zawodniczek na świecie. Niewykluczone jednak, iż Polka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. W 3. rundzie zagra z lepszą z pary Karolina Muchova - Alycia Parks i jak najbardziej będzie mogła liczyć na zwycięstwo.
Linette najlepszy w karierze występ w Melbourne zanotowała w 2023 roku. Wówczas dotarła do półfinału Australian Open. W nim uznała wyższość Aryny Sabalenki, czyli późniejszej triumfatorki.

1 godzina temu












