To był mecz godny wielkiego finału WTA 1000 w Indian Wells, z udziałem dwóch najlepszych zawodniczek świata. W końcówce trzeciego seta wydawało się, iż Jelena Rybakina (3. WTA) jest daleko od triumfu, bo przegrywała 3:5. Wygrała jednak swoje podanie, ale to Białorusinka serwowała, by wygrać finał. Kazaszka postawiła wszystko na jedną kartę, atakowała i dało jej to efekt! Przełamała Arynę Sabalenkę (1. WTA). Mało tego, w 11. gemie przy swoim podaniu obroniła aż pięć break pointów! Doszło do tie-breaka, w którym znów były gigantyczne emocje! Sabalenka obroniła piłkę meczową pięknym winnerem z bekhendu po crossie. Chwilę później cieszyła się ze zwycięstwa po wygrywającym serwisie. Kapitalny mecz trwał dwie godziny i 34 minuty i było w nim bardzo dużo emocji i zwrotów akcji.
REKLAMA
Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej
Co to był za mecz! Zadecydował tie-break w 3. secie
Aryna Sabalenka to najlepsza zawodniczka świata, od wielu tygodni liderka światowego rankingu. Białorusinka miała jednak ostatnio problem w meczach finałowych, bo przegrała aż sześć z dziesięciu ostatnich - m.in finał tegorocznego Australian Open z Rybakiną. Właśnie z Kazaszką Białorusinka przegrała też w finale Indian Wells w 2023 roku. Sabalenka nie dała też rady w decydującym meczu tego turnieju rok temu. Wtedy lepsza okazała się Rosjanka Mirra Andriejewa (10. WTA).
- Ależ ona gra, wychodzi jej wszystko. To jej najlepszy mecz w tym turnieju. Prowadzi 5:2 w zaledwie 23 minuty. Przegrała raptem dwa punkty po pierwszym podaniu. Jestem niezwykle ciekawy, co teraz myśli Sabalenka siedząc na krzesełku. Pytanie jest jedno, czy Białorusinka jest w stanie zacząć grać lepiej - zachwycał się Bartosz Ignacik, komentator Canal+Sport pod koniec I seta, gdy Rybakina prowadziła 5:2.
Rybakina bardzo dobrze serwowała i lepiej grała w wymianach, miała w tym secie więcej winnerów (8-5) i popełniła mniej niewymuszonych błędów (7-12). W czterech pierwszych swoich gemach serwisowych przegrała zaledwie cztery punkty. Nie zraziło ją choćby to, iż serwując po seta, przegrywała 0:30. Odpowiedziała czterema punktami z rzędu. Kazaszka wygrała seta w zaledwie 31 minut.
Już w pierwszym gemie drugiej partii skończyła się cierpliwość Sabalenki. Po drugim punkcie i błędzie z bekhendu, głośno coś krzyknęła i opuściła rakietę na ziemię. Po przegranym gemie, który zakończyła podwójnym błędem, złamała rakietę.
- Może potrzebowała takiego momentu, by dojść do ściany - podkreślał Ignacik, gdy w kolejnym gemie Sabalenka przełamała rywalkę i odrobiła straty. Chwilę później Białorusinka wygrała ważnego gema przy swoim podaniu, w którym były cztery równowagi i broniła dwóch break pointów.
W czwartym gemie przy stanie 30:30 Rybakina zepsuła bardzo prosty forhend przy siatce, robiąc kilkumetrowy aut. Po chwili popełniła podwójny błąd serwisowy - pierwszy w meczu i została przełamana! Sabalenka prowadziła 3:1, a Kazaszka całkowicie się rozregulowała i myliła na potęgę. Białorusinka potrafiła doprowadzić do decydującej partii, choć broniła jeszcze dwa break pointy.
W trzecim gemie decydującego seta była ważna syuacja. Rybakina prowadziła 40:0 przy swoim serwisie, ale przegrała pięć punktów z rzędu, głównie przez własne błędy i została przełamana! Białorusinka potem musiała umiejętnie pilnować swoich gemów serwisowych. Spore problemy miała przy stanie 4:3, ale obroniła dwa break pointy. Najpierw zagrała winnera z bekhendu po crossie, a potem asa! A potem doszło do zwrotu akcji, który opisaliśmy na początek tekstu.
Zobacz także: Pieskiem, brylantem, tiktokiem i narzeczonym z solarium. Tak podbija świat
Sabalenka po raz pierwszy w karierze wygrała Indian Wells. W trzeciej finałowej próbie. Dzięki temu powiększy swoją przewagę nad Rybakiną i Świątek w rankingu WTA.
Finał Indian Wells: Aryna Sabalenka - Jelena Rybakina 3:6, 6:3, 7:6 (8:6)

2 godzin temu





![Koszmar zaglądał w oczy Sabalence. Oto jej reakcja na zwycięstwo [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69b71f65d0aec6_55275420.jpg)










