Sabalenka po finale zwróciła się do Rybakiny. "Nie zapomnę"

2 godzin temu
Ależ to był spektakl! Aryna Sabalenka pokonała po trzysetowej batalii Jelenę Rybakinę i pierwszy raz w karierze wygrała turniej Indian Wells. Białorusinka rozbawiła kibiców tuż po zakończeniu meczu.
Aryna Sabalenka przed meczem z Jeleną Rybakiną zapowiadała, iż ma dość przegrywania najważniejszych spotkań. W ostatnich miesiącach doznała porażek m.in. w dwóch starciach z Kazaszką (finały WTA Finals i Australian Open). Przegrała także batalię z Coco Gauff o tytuł na kortach Rolanda Garrosa czy finał Australian Open 2025 z Madison Keys. Sabalenka dała do zrozumienia, iż pozycja numer jeden w rankingu WTA jej nie wystarcza i musi wyciskać maksimum ze swojej kariery.


REKLAMA


Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej


Co za bój! Sabalenka zrewanżowała się Rybakinie
Niedzielny finał Indian Wells nie zaczął się jednak po myśli Białorusinki. W pierwszym secie Sabalenka przegrała z Rybakiną 3:6. Liderka światowego rankingu nie mogła się wstrzelić, nie prezentowała się na miarę swoich możliwości. Zanotowała pięć winnerów i aż dwanaście niewymuszonych błędów. Później jednak to przeciwniczka miała więcej kryzysów, a i sama Sabalenka poprawiła się. Efektem było zwycięstwo w drugiej partii (6:3). O wszystkim zatem decydował trzeci set, a tutaj była prawdziwa nerwówka. Sabalenka prowadziła już 5:3, ale rywalka nie zamierzała się poddawać.


Najpierw pewnie utrzymała serwis, a później przełamała Białorusinkę. Spotkanie stało wówczas na niesamowitym poziomie. Pokazał to kolejny gem, niezwykle wyrównany. Ostatecznie wygrała go Rybakina, wychodząc na prowadzenie 6:5. Później przeciwniczka doprowadziła do tie-breaka. Bezstronni kibice prawdopodobnie marzyli o takim scenariuszu w finale.
Ostatecznie zwyciężyła Sabalenka (8-6 w tie-breaku). Triumfowała po raz pierwszy w Indian Wells. To dla niej 23. tytuł w karierze.
Po zakończeniu finału tradycyjnie obie zawodniczki krótko przemawiały na korcie. Zaczęła Rybakina, która pogratulowała Sabalence. Białorusinka zrobiła to samo i także zwróciła się do rywalki z klasą.


- Chciałabym pogratulować Jelenie. Wspaniały turniej za nią. Mam nadzieję, iż stoczymy w finałach jeszcze wiele tak epickich bitew na korcie - podkreśliła Sabalenka.


Nie zabrakło podziękowań dla narzeczonego. Sabalenka przeszczęśliwa
- To jest prawdziwy tenisowy raj. Jestem szczęśliwa, iż mogę tutaj co rok przyjeżdżać. Dzięki Bogu wreszcie mam to trofeum - zaśmiała się Sabalenka.
Oczywiście pojawiły się podziękowania w stronę organizatorów, kibiców i teamu. Białorusinka przeprosiła swój zespół za to, iż czasami wypowiada w ich kierunku nieodpowiednie słowa. Najlepszy moment wypowiedzi miał miejsce na samym końcu.


- Chciałabym podziękować także mojemu narzeczonemu. Co to był za tydzień! Nabyłam szczeniaka, zaręczyłam się i wygrałam tytuł. Nie zapomnę tego do końca życia - skwitowała triumfatorka Indian Wells, pokazując dumnie pierścionek zaręczynowy.


Czytaj także: Pieskiem, brylantem, tiktokiem i narzeczonym z solarium. Tak podbija świat
Sabalenka oczywiście umacnia się na prowadzeniu w rankingu WTA. Rybakina w poniedziałek awansuje na drugą pozycję, wyprzedzając Igę Świątek.
Idź do oryginalnego materiału