Dotychczas prezydent Karol Nawrocki utrzymywał ciepłe relacje z polskim środowiskiem kibicowskim. Głowa państwa prywatnie kibicuje Lechii Gdańsk, w dodatku Nawrocki w przeszłości miał brać udział w kibolskich ustawkach. Wszystko zmieniło zawetowanie ustawy nowelizującej Kodeks postępowania karnego.
REKLAMA
Zobacz wideo Oficjalnie jest walkower! Roj: Zgodzimy się, iż ta decyzja jest sprawiedliwa
Trybuny ostro zareagowały na działania prezydenta
Kibice dali upust negatywnym emocjom skierowanym w stronę prezydenta podczas ostatniej kolejki Ekstraklasy. Z trybun padały hasła uderzające w głowę państwa.
"K. Nawrocki - niekończące się areszty, nielegalne dowody, 60-tkom [świadkom koronnym - przyp. red.] podajesz rękę, a krzywdzącym ludzi organom przyznajesz swobody" - taki transparent wywiesili kibice Lechii Gdańsk, klubu z którym przez lata związany kibicowsko był prezydent Nawrocki.
Zobacz też: Media: Cztery zagraniczne kluby chcą Siemieńca! Jest reakcja Jagiellonii
Swoje zażalenie wyrazili również fani m.in. Piasta Gliwice. Motoru Lublin, Cracovii, ŁKS-u Łódź, czy Lecha Poznań. Zgodnie z "Ustawą 1600" nie można zastosować tymczasowego aresztu, w sytuacji gdy popełnione przestępstwo zagrożone jest dwuletnią lub krótszą karą pozbawienia wolności. Do tego ustawa miała zabraniać wykorzystania w sprawie dowodów uzyskanych do celów postępowania karnego dzięki czynu zabronionego.
Politolog komentuje konflikt Nawrockiego z kibicami. "Zadziałała psychologia tłumu"
W rozmowie z Interia Sport spór kibiców z prezydentem Nawrockim skomentował politolog, dr hab. Bartłomiej Biskup. Naukowiec zwrócił uwagę na to, iż środowiska kibicowskie nie są bezkrytyczne, a ich wierność nie musi być trwała. Biskup podkreślił też, iż prezydent wetem nie chciał w nikogo uderzyć.
- To jest polityka, która oceniana jest przez opinię publiczną. I to nie jest tak, jak nam się czasem wydaje, iż pewne środowiska są bezkrytyczne. W pewnym momencie górę biorą emocje, pojawią się jakieś nieporozumienia i dochodzi do różnych sytuacji. Nie podejrzewam, by prezydent Nawrocki chciał tym wetem komuś zrobić krzywdę, ale coś się komuś nie spodobało i zadziałała psychologia tłumu. Te środowiska są wierne, ale dopóki ktoś nie nadepnie im na odcisk - stwierdził w rozmowie z Interią dr hab. Bartłomiej Biskup.
Relacje prezydenta z kibicami mogą ulec zmianie
Profesor Biskup zauważa też, iż w przyszłości prezydent Nawrocki może rzadziej gościć na piłkarskich stadionach. Środowisko kibicowskie jest mocno pamiętliwe, w związku z czym głowa państwa prawdopodobnie ograniczy swój udział w sportowych wydarzeniach.
- Przypuszczam, iż teraz prezydent będzie ostrożniejszy i np. nie będzie uczestniczył w niektórych wydarzeniach sportowych. Oczywiście, był i jest kibicem, ale pewnie zmniejszy swoją aktywność. Inna sprawa, iż Karol Nawrocki musi się trochę przyzwyczaić do nowej roli, bo teraz wszystko, co powie i podpisze lub nie podpisze, może mieć duże znaczenie - zauważa w rozmowie z Interią Biskup.
Do interesującego zderzenia kibiców z prezydentem może dojść już w czwartek, 26 marca. Reprezentacja Polski zagra w półfinałowym meczu baraży o mistrzostwa świata z Albanią. Profesor Biskup podkreślił, iż mimo całego zamieszania głowa państwa powinna pojawić się na tym spotkaniu.

2 godzin temu














