Craig Cook nie czuł rozczarowania po tym, kiedy to Workington Comets zrezygnowali z jego usług po sezonie 2024. Brytyjczyk wówczas pojechał naprawdę dobry sezon, wracając na przyzwoity poziom. 38-latek dosyć gwałtownie wyleciał z Berwick Bandits, a potem z Oxford Spires. Ostatecznie został na lodzie i bez większego zainteresowania wśród działaczy.
Workington na ratunek?
Cook pochodzi z Kumbrii i od pewnego czasu ma zdiagnozowane ADHD oraz chorobę afektywna dwubiegunową. W ciągu ostatnich lat, dosyć często mówił o zawieszeniu kariery i odciął się od mediów społecznościowych. Zażywał leki, które z czasem odstawił i potrzebował czasu, aby dojść do siebie. Bandits zastąpili go w trackie sezonu Nickiem Morrisem, a Oxford Spires zmienili koncepcje.
Workington Comets w trackie sezonu 2025 natomiast zawiesili działalność przez problemy finansowe, co było sporym zaskoczeniem. Klub wraca jednak z lepszym pomysłem na tegoroczne rozgrywki. Kiedy wydawało się, iż Antti Vuolas utrzyma miejsce na Northside, doszło do czegoś niespodziewanego. Działacze wybrali Craiga Cooka.
– Cieszymy się, iż Craig wraca – mówi Andrew Bain, promotor. – Stracił miejsce na zeszły sezon, ponieważ mieliśmy inną wizję, ale teraz wraca ze zdwojoną siłą. Kiedy jest w formie, może pokonać każdego.
Znowu razem
Troy Batchelor i Craig Cook znowu razem pojadą dla Workington Comets, ale ciekawie wygląda pod kątem numeru jeden. Tam zobaczymy Jonasa Jeppesena, który w Wielkiej Brytanii otrzymał drugie życie. Kolejne dwa nazwiska to były już żużlowiec Fogo Unii – Tate Zischke i Vinnie Foord. Comets chcą nawiązać do sezonu 2024, gdzie udało im się awansować do półfinałów. Tam lepsi okazali się Poole Pirates – późniejsi zwycięzcy ligi.
Antti Vuolas















