Chorwaci piszą o tym, co zrobili kibice Jagiellonii na meczu LKE. "Prowokacja"

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Screen z https://x.com/KubaSeweryn/status/1890093775877558453


Jagiellonia Białystok zaczęła rywalizację z Baćką Topola od wyjazdowego zwycięstwa 3:1 w 1/16 finału Ligi Konferencji Europy. Na miejscu polską drużynę wspierali najbardziej zagorzali fani. Ci intonowali kilka przyśpiewek, a jedna z nich szczególnie spodobała się kibicom rywali. O tym zdarzeniu piszą choćby chorwackie media.
Jagiellonia Białystok miała sporego pecha, bo w fazie ligowej Ligi Konferencji Europy zajęła 9. miejsce, a więc pierwsze, które nie premiowało do bezpośredniego awansu do 1/8 finału. Tak więc polska ekipa musi rozegrać dodatkowy dwumecz. Pierwsze ze starć odbyło się w czwartek i drużyna Adriana Siemieńca poradziła sobie kapitalnie. Choć w 28. minucie dała się zaskoczyć Baćce Topoli, to już chwilę później wyrównała. A ostatnie dziesięć minut meczu było piorunujące w wykonaniu Jagiellonii. Najpierw bramka Afimico Pululu, a następnie drugie trafienie Jesusa Imaza. Jednak więcej niż o wyniku spotkania, mówi się o tym, co zrobiła grupa polskich kibiców, która udała się do Serbii. Ba, piszą o tym nawet... chorwackie media.

REKLAMA







Zobacz wideo Co z tym Superpucharem Polski? "Robimy z siebie kretynów. Nikt tego nie szanuje"



Kibice Jagiellonii wspierali drużynę. Przygotowali choćby przyśpiewkę dla rywali. Media już rozpisują się na ten temat
Na sektorze gości TSC Arena pojawiło się około 300 osób i bez większych problemów zagłuszali dość malutki młyn gospodarzy. Nie każda przyśpiewka podobała się fanom z Serbii, ale jedna, o zabarwieniu politycznym, szczególnie przypadła im do gustu. Polacy zaczęli bowiem intonować: "Kosowo jest serbskie", na co rywale odpowiedzieli brawami, a także dołączeniem do śpiewów. Nie od dziś wiadomo, iż Serbia pozostaje w konflikcie z Kosowem, a więc państwem, które w 2008 roku ogłosiło niepodległość. Serbia nie uznaje nowego kraju.


I przyśpiewki polskich kibiców nie umknęły uwadzę m.in. Chorwatów. "Polscy fani podgrzali atmosferę na trybunach: skandowali hasła o Kosowie w środku Serbii" - pisał portal net.hr. "Mała zbiorowość polskich kibiców dotarła do Baćki Topoli, by wspierać własną drużynę, ale jak to zwykle bywa, zaczęli od prowokacji. W trakcie rywalizacji skandowali 'Kosowo sercem Serbii', co najwyraźniej przypadło do gustu miejscowej serbskiej publiczności" - czytamy.
Tak postrzegają Polaków w Chorwacji
O tym, iż przyśpiewka spodobała się lokalnym kibicom, pisał też portal index.hr. "Niewielka grupa fanów z kraju znad Wisły przybyła do miasta Wojwodina i zdobyła sympatię miejscowej serbskiej publiczności" - podkreśliła redakcja. Dziennikarze poszli choćby o krok dalej i wydali wyrok w sprawie naszej społeczności. Tak ją scharakteryzowali. "Polscy fani znani są ze swoich skrajnie prawicowych poglądów i silnej islamofobii, przez co politycznie opowiadają się przeciwko narodom, w których większość stanowią muzułmanie, na przykład Albańczykom" - ocenili.


Teraz przed Jagiellonią rewanż z Baćką Topola. Zaplanowano go na czwartek 20 lutego, na godzinę 21:00. Tym razem drużyny zmierzą się w Białymstoku. Zanim jednak piłkarze Siemieńca przystąpią do tej rywalizacji, to zagrają w ekstraklasie. Już w niedzielę na własnym stadionie podejmą Motor Lublin. Początek meczu o godzinie 17:30.
Idź do oryginalnego materiału