Chcą zepsuć święto Polakom? Odważna deklaracja selekcjonera przed DPŚ!

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Reprezentacja Szwecji wchodzi w sezon 2026 z jednym celem: powrotem do światowej elity. Selekcjoner „Trzech Koron”, Linus Sundström, w rozmowie z portalem speedwayfans.se stawia sprawę jasno – priorytetem jest wielki finał DPŚ na Stadionie Narodowym w Warszawie.

Droga do stolicy Polski nie będzie jednak usłana różami. Szwedzi o przepustkę powalczą w półfinale w Rydze, gdzie ich głównym rywalem będą piekielnie mocni Duńczycy. Ponadto na Łotwie pojawią się reprezentanci gospodarzy oraz Nowedzy.

Sundström doskonale pamięta bolesną lekcję z Wrocławia z 2023 roku, kiedy Szwedów zabrakło w finale. Teraz ma być inaczej.

Po nieudanym występie we Wrocławiu w 2023 roku, gdzie ominął nas finał, mam nadzieję, iż w Rydze przytrafi nam się dzień, w którym wszystko „zagra”. Chcemy pojechać w finale w Warszawie. Dostaliśmy trudny półfinał, w którym to Dania jest faworytem, ale w żużlu margines błędu jest mały i wszystko może się zdarzyć – deklaruje Linus Sundström.

Możliwość startu na czasowym torze w Warszawie elektryzuje całą ekipę. Sundström liczy, iż lider kadry, Fredrik Lindgren, nie tylko wprowadzi drużynę na podium, ale w końcu dopnie swego w cyklu Grand Prix. – Chciałbym, aby Fredrik wreszcie sięgnął po upragnione indywidualne złoto – dodaje Sundström.

Drugim kluczowym punktem na mapie sezonu 2026 jest Praga, gdzie odbędzie się finał Speedway of Nations 2. Rok 2025 był dla młodych Szwedów ogromnym rozczarowaniem, gdyż w Toruniu zajęli dopiero szóste miejsce.

Występ w SoN2 w ostatnim sezonie był rozczarowaniem, wszyscy liczyliśmy na więcej. Pora zacisnąć pięści i odzyskać medal – zapowiada Sundström.

Fredrik Lindgren
Idź do oryginalnego materiału