
Jeszcze dziś Cain Velasquez stanie się wolnym człowiekiem! Zawodnik potwierdził, iż niedługo opuści więzienie.
W marcu zeszłego roku Cain Velasquez, były dwukrotny mistrz UFC w wadze ciężkiej, został skazany na pięć lat pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa mężczyzny, który trzy lata wcześniej miał molestować jego czteroletniego syna. Groziło mu choćby dożywocie, jednak uniknął najostrzejszego wymiaru kary. Ponadto od tych pięciu lat odjęto dni, które Velasquez spędził w areszcie domowym – tym samym skazano go na 542 dni więzienia.
Przypomnijmy, iż 28 lutego 2022 roku Amerykanin wyruszył w pościg za samochodem, którym poruszał się Harry Goularte. Mężczyzna ten pracował w przedszkolu, do którego uczęszczał 4-letni syn Velasqueza. Goularte miał molestować dziecko sportowca, nadużywając swojej pozycji w pracy do karygodnych czynów.
Były mistrz UFC gonił na autostradzie jadącego drugim autem dręczyciela i próbował go zastrzelić, wymierzając w ten sposób samosąd. Ostatecznie skończyło się na tym, iż 43-latek trafił ojczyma Goularte, a nie samego oprawcę. Po całym zajściu Cain Velasquez został aresztowany w hrabstwie Santa Clara pod zarzutem usiłowania zabójstwa pierwszego stopnia.
Na szczęście dramat Caina Velasqueza w najbliższych godzinach dobiegnie końca. Jak poinformował w swoich mediach społecznościowych, 15 lutego zostanie on przedterminowo zwolniony z więzienia. Tego samego dnia Amerykanin zorganizuje seminarium z oddychania holotropowego. Będzie można spotkać się z byłym mistrzem, aby porozmawiać i przy okazji czegoś się nauczyć.
BIG NEWS: Cain Velasquez is being released from prison tomorrow (15 Feb local time) pic.twitter.com/uLUiAwqRpW
— Dovy (@DovySimuMMA) February 15, 2026Od zera do mistrza UFC
Cain Velasquez (14-3) to żywa ikona kategorii do 120 kilogramów. Przygodę z MMA rozpoczął w 2006 roku w barwach nieistniejącego już Strikeforce. W swoim debiucie znokautował Jesse Fujarczyka. W 2008 roku podpisał kontrakt z największą organizacją MMA na świecie. Po dwóch latach w szeregach amerykańskiego giganta otrzymał szansę na zdobycie mistrzostwa, którą w pełni wykorzystał.
43-latek zdemolował Brocka Lesnara, zostając nowym mistrzem w kategorii do 120 kilogramów. Co prawda pas mistrzowski stracił błyskawicznie, ponieważ już w kolejnym starciu musiał uznać wyższość Juniora dos Santosa. Natomiast w 2012 roku stanął do rewanżu z Brazylijczykiem i tym razem nie było już czego zbierać.
Velasquez pokonał dos Santosa na pełnym dystansie, a rok później ciężko go znokautował, udowadniając, iż jest numerem 1. w dywizji ciężkiej. Pas udało mu się obronić dwukrotnie – w 2015 roku zdetronizował go Fabricio Werdum.
ZOBACZ TAKŻE: Oskar Staszczak wciąż niepokonany. Triumf Polaka na OKTAGON 84
Karierę 43-latek zakończył w 2019 roku po tym, jak został ciężko znokautowany przez Francisa Ngannou. Amerykanin o meksykańskich korzeniach był i jest przykładem dla przyszłych pokoleń zawodników. Jego etyka pracy i podejście do sportu to coś, czego wielu może mu jedynie pozazdrościć.

20 godzin temu














