Była 66. minuta meczu Racing Santander - FC Barcelona. Fermin Lopez, który pojawił się na boisku osiem minut wcześniej, kapitalnie prostopadle ze swojej połowy podał do Ferrana Torresa. Ten minął w polu karnym bramkarza i strzałem do pustej bramki z sześciu metrów zdobył gola na 1:0. Od razu po golu Torres zszedł z boiska, a zastąpił go Robert Lewandowski. Polak w 79. minucie miał bardzo dobrą okazję na zdobycie bramki, ale dobijając strzał Fermina Lopeza, z pięciu metrów trafił w bramkarza.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie
Ferran Torres dał wygraną FC Barcelonie
Czwartkowy mecz rozpoczął się z 15-minutowym opóźnieniem z powodu problemów z wejściem kibiców na trybuny. Hansi Flick, trener FC Barcelony na starcie z liderem LaLigi 2, który w poprzedniej rundzie sensacyjnie wyeliminował Villarreal (wygrana u siebie 2:1), 3. zespół Primera Division, nie wystawił Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego. W ataku od pierwszych minut grał Ferran Torres, a w bramce Joan Garcia. FC Barcelona nie chciała popełnić błędu największego rywala - Realu Madryt. W środę drużyna z Madrytu odpadła z Pucharu Króla po porażce z drugoligowym Albacete.
W pierwszej połowie meczu FC Barcelona zawiodła. Była przewidywalna, grała wolno, bez elementu zaskoczenia. Nic jej to nie dało, iż do przerwy miała aż 82% posiadania piłki, bo oddała tylko jeden celny strzał - w dodatku w 45. minucie i nie stworzyła żadnej bardzo dobrej okazji!
Tymczasem gospodarze mądrze, cierpliwie się bronili na własnej połowie. Próbowali kontratakować, ale rzadko udało im się przedostać w pole karne faworytów. W ofensywie najwięcej pokazali w pierwszych pięciu minutach, bo mieli w tym okresie aż trzy rzuty rożne.
FC Barcelona dobrze rozpoczęła drugą połowę. Po zaledwie pięciu minutach dwa razy była blisko gola. Najpierw Lamine Yamal strzelił z 18 metrów tuż obok słupka. Chwilę później po błędzie obrony gospodarzy Marcus Rashford przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem Jokinem Ezkietą. A potem doszło do sytuacji bramkowej, którą opisaliśmy na początku tekstu.
W doliczonym czasie gry emocje sięgnęły zenitu. Najpierw gospodarze mieli kapitalną szansę na wyrównanie. Garcia fantastycznie jednak obronił strzał Manexa Lozano z 12 metrów! Chwilę później po kontrze FC Barcelona zdobyła drugiego gola - Yamal trafił do pustej bramki z czterech metrów. Asystę przy jego trafieniu miał Raphinha. W akcji bramkowej Yamal nie najlepiej rozegrał kontrę, źle podając do Lewandowskiego. Kilka sekund później się jednak zrehabilitował.
FC Barcelona dołączyła do ośmiu najlepszych drużyn Pucharu Króla w tym sezonie. Losowanie par ćwierćfinałowych odbędzie się w poniedziałek, 20 stycznia.
Zobacz także: Oto konsekwencje transferu Pietuszewskiego. Jagiellonia ma problem
Racing Santander - FC Barcelona 0:2 (0:0)
Bramki: Ferran Torres (66.), Yamal (90.+5.).
Racing: Ezkieta - Mantilla, Castro, Manu, Garcia Ż (72. Vicente Ż) - Camara, Aldasoro (60 Rodriguez Ż), Gueye, Sainz-Maza (77. Martin) - Arana (46. Lozano), Guliashvili (60. Sangalli Ż).
Barcelona: J. Garcia - Kounde, Cubarsi, Martin, Balde - Casado (84. E. Garcia), Bernal (58. Fermin Lopez Ż), Olmo (68. Pedri) - Yamal, Torres (68. Lewandowski), Rashford (67. Raphinha).
Inne wyniki 1/8 finału Pucharu Króla:
Albacete - Real Madryt 3:2 (1:1),
Deportivo Alaves - Rayo Vallecano 2:0 (0:0),
Cultures Leonesa - Athletic Bilbao 3:4 po dogrywce (3:3, 3:3),
Deportivo La Coruna - Atletico Madryt 0:1 (0:0),
Real Sociedad - Osasuna 4:3 po karnych (2:2, 0:2),
Real Betis - Elche 2:1 (0:0)
Burgos CF - Valencia 0:2 (0:1),

2 godzin temu











