W 1/8 finału Pucharu Króla FC Barcelona mierzyła się z występującym w Segunda Division Racingiem Santander. Hansi Flick postawił na rotację składem w porównaniu do meczu o Superpuchar Hiszpanii przeciwko Realowi Madryt - tym samym Robert Lewandowski zasiadł na ławce rezerwowych.
REKLAMA
Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"
Miejsce kapitana reprezentacji Polski w wyjściowej jedenastce zajął Ferran Torres, który może pochwalić się mianem najlepszego jak do tej pory strzelca "Barcy" w bieżącym sezonie. Hiszpan dotychczas czternastokrotnie trafiał do siatki, licząc wszystkie rozgrywki. Piętnastego gola wbił w czwartkowy wieczór, otwierając wynik spotkania w 66. minucie meczu.
- Moim zdaniem oni nie rywalizują w Barcelonie, ale raczej się uzupełniają. Są zupełnie innymi napastnikami - mówił na łamach Sport.pl Jerzy Dudek. - Hansi Flick potrafi pogodzić ich ambicje, obaj mają duże ego, dlatego nie jest to łatwe. Wiemy jednak, iż Robert zna niemieckiego trenera od sześciu lat i ma pewność, iż nie zrobi mu żadnej krzywdy. Nie będzie faworyzował Torresa. Niemiec zbudował sobie w klubie taki autorytet, iż piłkarze są mu posłuszni.
Lewandowski miał wyśmienitą okazję. Tak oceniły go hiszpańskie media
Robert Lewandowski pojawił się na murawie w 68. minucie, notując swój pierwszy występ w Pucharze Króla w okresie 2025/26. Przeciwko Guadalajarze bowiem nie zagrał - zabrakło go wówczas w kadrze meczowej.
Była 78 minuta, gdy reprezentant Polski stanął oko w oko z Jose Ezkietą. Bramkarz Racingu odbił strzał Fermina Lopeza, "Lewy" próbował dobijać, ale golkiper gospodarzy popisał się fenomenalną paradą, zapobiegając tym samym utracie drugiej bramki.
Gospodarze z kolei dwukrotnie byli blisko wyrównania, ale oba gole strzelili z pozycji spalonej. W doliczonym czasie gry z kolei sytuację sam na sam z Joanem Garcią zmarnował Manex Lozano. Po chwili wynik meczu ustalił Lamine Yamal - "Barca" zwyciężyła 2:0, a kapitan reprezentacji Polski tym razem musiał obejść się smakiem, kończąc mecz bez zdobyczy bramkowej na koncie.
- Wszedł na boisko w 67. minucie. Mógł przypieczętować zwycięstwo - pisze o występie Lewandowskiego "Marca", wystawiając mu notę 5 w skali do 10.
Na piątkę, ale z nieco większym wyróżnieniem grę polskiego snajpera ocenił także hiszpański "Sport". - Wojownik. Wszedł za Ferrana po golu. Miał swoją szansę i walczył o wszystkie piłki - czytamy.
- Wydatnie pomógł w pracy ataku - pisze krótko "Mundo Deportivo".
- Polski zawodnik wszedł na boisko przy wyniku 0:1 i z misją: wywierać presję i dezorientować drużynę z Kantabrii. Misja wykonana - podsumowuje "El Nacional", który wystawił Lewandowskiemu szóstkę.
Już w weekend "Blaugrana" zmierzy się w lidze z Realem Sociedad. Następnie, w przyszłym tygodniu, podopieczni Hansiego Flicka zagrają w Pradze przeciwko Slavii w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

1 godzina temu






