Była legendą, zarabiała 200 tysięcy dolarów rocznie. Oto jak skończyła

2 godzin temu
Kariera Lauryn Williams to jedna z najbardziej niezwykłych historii w dziejach igrzysk olimpijskich. Amerykanka zdobywała medale zarówno na letnich, jak i zimowych igrzyskach, dołączając do elitarnego grona zaledwie pięciu sportowców w dziejach z takim osiągnięciem. Jednak po zakończeniu kariery jej życie wywróciło się do góry nogami.
W przeszłości Lauryn Williams zarabiała około 200 tys. dolarów rocznie i to w wieku 20 lat. Była mistrzynią świata na 100 metrów i srebrną medalistką olimpijską z Aten (2004). W Londynie (2012) zdobyła złoto w sztafecie 4x100 m. Później odniosła kolejny sukces - sięgnęła po srebro w bobslejowych dwójkach podczas zimowych igrzysk w Soczi (2014).

REKLAMA







Zobacz wideo "Dla Tomasiaka te zawody będą trudniejsze niż igrzyska"



"Nie miałam umiejętności do normalnej pracy"
Dołączyła tym samym do elitarnego grona sportowców, którzy zdobywali medale olimpijskie zarówno latem, jak i zimą - znajduje się obok takich nazwisk jak Eddie Eagan, Jacob Tullin Thams, Christa Luding-Rothenburger i Clara Hughes. Mimo sportowych triumfów i ogromnej swego czasu popularności nie zbudowała finansowego bezpieczeństwa.


- Zarabiałam 200 tys. dolarów rocznie w wieku 20 lat, ale mając 30 lat byłam stażystką, która dostawała 12 dolarów za godzinę - przyznała Williams, cytowana przez "Fortune Magazine".






Williams otwarcie mówi o szoku, jaki przeżyła po zakończeniu kariery. - Miałam 30 lat i dopiero zaczynałam, podczas gdy moi znajomi byli już lekarzami czy prawnikami z ugruntowaną karierą. Po 20 latach rywalizacji czułam się niepewnie, bo nie miałam praktycznych umiejętności zawodowych.
istotny krok Williams. Założyła firmę
Dopiero wtedy zrozumiała, iż wysokie zarobki sportowca nie oznaczają stabilności na całe życie. - Po dziesięciu latach kariery uświadomiłam sobie, iż nie mam dochodu na całe życie - dodała.



Zdecydowała się zdobyć kwalifikacje w zakresie planowania finansowego i założyła firmę Worth Winning, która pomaga sportowcom zarządzać pieniędzmi.
- Są olimpijskie gwiazdy, które przy dobrym planowaniu mogłyby już nigdy nie pracować. Ale prawda jest taka, iż większość sportowców po zakończeniu kariery będzie musiała znaleźć nową pracę - skwitowała.
Williams chce wszystkim pokazać, iż finansowa edukacja jest bardzo potrzebna sportowcom. Kto wie, być może ktoś wyciągnie z jej przykładu odpowiednie wnioski.
Idź do oryginalnego materiału