Była gwiazda Lakers, Anthony Davis, ujawnia swoje prawdziwe uczucia w związku ze zwolnieniem Caleba Hightowera z drużyny Mavericks, Nico Harrisona

21 godzin temu
Zdjęcie: Davis


Była gwiazda Los Angeles Lakers, Anthony Davis, nie zdecydował się na opuszczenie klubu w lutym.

Wszechstronny 32-letni, potężny zawodnik znalazł się wśród osób, które zmieniły zasady gry i poprowadziły Lakers do mistrzostwa w 2020 roku i prawdopodobnie wierzył, iż ma więcej czasu, aby pomóc Los Angeles w zdobyciu kolejnego tytułu.

Jednak dyrektor generalny Rob Pelinka miał inne plany, ponieważ 54-latek połączył siły z Nico Harrisonem (dyrektorem Dallas Mavericks), aby zaaranżować transakcję, której nikt się nie spodziewał (Davis, Max Christie i wybór w pierwszej rundzie draftu w 2029 r. do Mavericks za Doncicia, Maxiego Klebera i Markieffa Morrisa).

Nie było jednak zaskoczeniem, iż Mavericks zwolnili Harrisona po rozpoczęciu bieżącego sezonu 3-8 (11 listopada), a Davis nie trwało długo podzielić się swoimi prawdziwymi uczuciami na temat godnej nagłówka przeprowadzki do front-office.

„Nico to mój chłopak” – Davis powiedział w czwartek Christianowi Clarkowi z „The Athletic”. „Odegrał ogromną rolę w sprowadzeniu mnie tutaj i chęci, abym zrealizował jego wizję, którą widział. To było zdecydowanie trudne. „

„Ja i on odbyliśmy rozmowę. Ja i (gubernator Mavericks) Patrick (Dumont) odbyliśmy rozmowę. Wiesz, taka jest sprawa koszykówki. Kiedy odbyłem te rozmowy, mogłem iść do przodu. „

„To jest koszykówka. „To właśnie się z nią wiąże. Myślę, iż każdy w swojej karierze brał udział w rozmowach handlowych. Został sprzedany. Albo jakiś ruch. To nie ma na mnie wpływu. Od jakiegoś czasu prowadzę rozmowy handlowe. Moja praca polega na robieniu tego, co robię na podłodze. Graj w koszykówkę. Spróbuj poprowadzić ten zespół.

Davis ma 100% racji, ponieważ Mavericks dokonali posunięcia biznesowego, które według nich pomoże ich franczyzie osiągnąć nowy poziom.

Sympatia Harrisona nie zmienia faktu, iż dokonał najbardziej bezsensownej transakcji w historii NBA, która doprowadziła do zwolnienia przez Dallas 52-letniego byłego strażnika armii.

Biorąc pod uwagę, iż Dallas na początku było dość dysfunkcyjne, można sobie wyobrazić Davisa zastanawiającego się, co by było w Los Angeles, gdyby Lakers nie rozstali się z nim na kilka miesięcy przed rozpoczęciem sezonu posezonowego.

Więcej NBA: LeBron James z Lakers dwukrotnie pobił własny rekord strzelecki

Idź do oryginalnego materiału