Kapitan reprezentacji Polski wszedł na plac gry w 68. minucie, zmieniając Ferrana Torresa. 25-latek chwilę wcześniej wpisał się na listę strzelców, otwierając wynik spotkania na El Sardinero. Lewandowski także mógł strzelić gola, ale finalnie do tego nie doszło. Po spotkaniu Polak zebrał jednak dobre recenzje. Hiszpańskie media chwaliły go przede wszystkim za wielką waleczność.
REKLAMA
Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"
Przepraszający gest Yamala. To miał być gol "Lewego"
Barcelona nie miała na terenie lidera Segunda Division łatwego zadania. Racing już raz sprawił niespodziankę w tym sezonie w Pucharze Króla, eliminując ekipę Villarreal. Zawodnicy trenera Hansiego Flicka od początku spotkania mieli wielką przewagę, ale aż do 66. minuty za sprawą kapitalnego, prostopadłego podania Fermina Lopeza i skutecznego uderzenia Torresa nie byli w stanie jej zaznaczyć na tablicy wyników. Chwilę później do gry wszedł Lewandowski.
Polak w 79. minucie próbował dobijać strzał Lopeza, ale jego próba z zaledwie 5 metrów spotkała się z kapitalną interwencją Jokina Ezkiety. 29-latek popisał się świetnym refleksem i wyczuciem, dzięki czemu uratował swój zespół przed utratą drugiego gola.
To, czego nie udało się graczom Barcelony w 79., miało swój szczęśliwy finał w 95. minucie. Chwilę wcześniej jednak w szeregach Dumy Katalonii zrobiło się bardzo gorąco, ale na posterunku był niezawodny ostatnio Joan Garcia, broniąc strzał, wychodzącego sam na sam Manexa Lozano z około 12 metrów. Po paradzie Garcii, zawodnicy Blaugrany przeszli do kontry...:
Gdyby tylko Lamine Yamal dobrze podał do Lewandowskiego, wówczas Polak miałby wielką szansę na zdobycie gola. 18-latek musiał zdawać sobie z tego sprawę tuż po tym, jak to on wpisał się na listę strzelców, bo niemal od razu skierował przepraszające gesty w stronę bardziej doświadczonego kolegi.
- Nie spodziewaliśmy się, iż będą tak twardym rywalem. Trochę nas zaskoczyło, iż aż tak bardzo się zamknęli. Wiemy, iż wszystko zależy od nas. Wiedzieliśmy, iż musimy rozciągnąć grę, zachować spokój i ostatecznie to wypaliło. Ta ostatnia akcja meczu... całe szczęście, iż mamy Joana - przyznał po spotkaniu Ferran Torres.
FC Barcelona dołączyła do ośmiu najlepszych drużyn Pucharu Króla w tym sezonie. Losowanie par ćwierćfinałowych odbędzie się w poniedziałek, 19 stycznia. Wcześniej, bo w niedzielę 18 stycznia Duma Katalonii pojedzie na mecz ligowy do San Sebastian. Początek starcia z Realem Sociedad o 21.

1 godzina temu













