Była 12:46, kiedy Barcelona przekazała fatalne wieści

2 godzin temu
Pozostało kilkanaście godzin do meczu FC Barcelony z Atletico Madryt, a z Katalonii nadeszły niepokojące wieści. Jeden z piłkarzy na pewno nie zagra w najbliższym spotkaniu. Powód? Kontuzja. A to on ostatnio zastępował innego zawodnika z urazem. Co teraz zrobi Hansi Flick?
FC Barcelona mierzy się z wieloma kontuzjami w tym sezonie. Urazów doznawali m.in. Joan Garcia, Robert Lewandowski, Lamine Yamal. Wrócili już jednak do rywalizacji. Poza placem gry wciąż pozostają m.in. Pedri, Gavi, a także Raphinha. Nie trenowali z drużyną w środę. Teraz do listy kontuzjowanych dołączyła kolejna osoba.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki nie gryzie się w język: Może ktoś Mioduskiemu pisze te wypowiedzi



To już pewne. Marcus Rashford poza składem
"Zawodnik pierwszego zespołu Marcus Rashford odczuwa ból w lewym kolanie po urazie odniesionym w sobotnim meczu z RCD Mallorką na Spotify Camp Nou. Zawodnik nie zagra w czwartkowym meczu Pucharu Króla z Atletico Madryt" - przekazała Barcelona w oficjalnym komunikacie na X. Co to oznacza dla Hansiego Flicka i spółki? Możliwe kłopoty... w rotacji zawodnikami.


To właśnie Anglik zastępował na boisku kontuzjowanego Raphinhę. Tak było w meczu z Albacete (2:1) w Pucharze Króla, a także z Mallorką (3:0) w La Liga. Tego drugiego starcia nie dokończył i opuścił murawę już w 67. minucie. Wówczas na placu gry pojawił się Ferran Torres. I niewykluczone, iż na taką opcję będzie musiał zdecydować się również w nadchodzącym meczu. Tym samym wzrastają też szanse Roberta Lewandowskiego na grę od pierwszych minut w drugim meczu z rzędu.






Zobacz też: 18-letni Polak robi furorę w Niemczech. Już ustawiają się po niego giganci.


FC Barcelona z przewagą? Rewanż zagra u siebie
Już w czwartek FC Barcelona zmierzy się w pierwszym półfinale Pucharu Króla. Rywalem będzie Atletico. Pierwszy mecz rozegrają na stadionie w Madrycie, a rewanż na Spotify Camp Nou. Początek o godzinie 21:00. Barcelona to drużyna, która broni tytułu. Przed rokiem w finale pokonała Real Madryt. Decydująca bramka - na 3:2 - padła dopiero w końcówce dogrywki. Chwilę później posypały się czerwone kartki i z boiska wyleciało aż trzech piłkarzy Realu - Antonio Ruediger, Lucas Vazquez i Jude Bellingham. Do identycznego składu finału w tym sezonie na pewno nie dojdzie - "Królewscy" odpadli na etapie 1/8 finału.
Idź do oryginalnego materiału