Była 1:53, gdy Kamil Glik się odpalił. Zbeształ kibica

2 godzin temu
Bieżący sezon Ekstraklasy ma wielu nieoczywistych bohaterów. Jednym z nich jest Oskar Wójcik. Środkowy obrońca Cracovii spisywał się jesienią tak dobrze, iż zaczęto go choćby rozważać w kontekście reprezentacji Polski. Jednak w trakcie piątkowego meczu Cracovii z Lechią Gdańsk jeden z kibiców zwyzywał tego piłkarza na portalu X. Nie mógł się spodziewać, iż w środku nocy dostanie odpowiedź od samego... Kamila Glika.
Oskar Wójcik to wychowanek Cracovii, który przez lata czekał na poważną szansę z krakowskim klubie. Kolejni trenerzy mu jej jednak nie dawali, a w dodatku w 2022 roku zerwał więzadła w kolanie. Przed bieżącym sezonem miał na koncie tylko jedną minutę w Ekstraklasie, rozegraną w marcu zeszłego roku. Co więcej, mimo iż w lipcu skończył 22 lata, jego jedynym doświadczeniem w seniorskiej piłce było 15 spotkań na poziomie III ligi (2 w rezerwach Cracovii oraz 13 na wypożyczeniu w GKS-ie Bełchatów). Nikt nie mógł spodziewać się, jak bardzo jego los się odmieni wraz z przyjściem trenera Luki Elsnera.

REKLAMA







Zobacz wideo Dlaczego najlepsi narciarze i narciarki nie nadają butów w bagażu? Maryna wyjaśnia



Sezon życia piłkarza Cracovii
Słoweniec zaufał mu w pełni, a ten odpłacił się znakomitą grą w rundzie jesiennej. Tak dobrą, iż niektórzy zaczęli domagać się szansy dla niego w reprezentacji Polski. Szerzej na ten temat dla Sport.pl pisał Aleksander Bernard: "Jakim typem zawodnika jest Wójcik? Poza tym, iż defensor Cracovii znakomicie wygląda w pojedynkach powietrznych, to jest nowoczesnym typem obrońcy, któremu piłka nie przeszkadza i do którego futbolówka się uśmiecha. Lubi też rywalizować z napastnikami czy odbierać piłkę bez faulu".
Wójcika zaczęto porównywać do Kamila Glika, wieloletniego filaru defensywy naszej kadry, a w tej chwili piłkarza właśnie Cracovii. Okazuje się, iż sam Glik również bardzo wysoko ceni umiejętności młodszego kolegi. Dał temu wyraz na portalu X.


Kamil Glik wyjaśnił hejtera. Brutalna odpowiedź
W piątkowy wieczór 6 lutego Cracovia grała na wyjeździe z Lechią Gdańsk (1:1). Wójcik był rzecz jasna w jej podstawowym składzie. Pod koniec meczu jeden z kibiców na portalu X postanowił w bardzo prymitywny sposób zaatakować Wójcika. Wstawił w poście zdjęcie piłkarza i dodał opis: "Niesamowity cw**". Autor tego "dzieła" prawdopodobnie nie spodziewał się, kto stanie w obronie zawodnika Cracovii.


Był to sam Kamil Glik. Były reprezentant Polski dokładnie o 1:53 w nocy postanowił odpowiedzieć internaucie. "Na tego '*****' będziesz przychodził na Narodowy" - napisał w komentarzu Glik, jasno dając do zrozumienia, iż widzi w koledze z drużyny materiał na przyszłego zawodnika polskiej kadry. Autor obraźliwego wpisu odpowiedział tylko: "Bardzo możliwe.". Do dyskusji włączył się też inny kadrowicz oraz także zawodnik Cracovii Mateusz Klich. "Koszulka z nr 15 już czeka" - napisał pomocnik. Właśnie z tym numerem w kadrze przez lata grał Glik.








Kamil Glik broni Oskara Wójcikafot. Screen: https://x.com/kamilglik25/status/2019937515768279160


Glik, który co prawda nigdy oficjalnie nie zakończył reprezentacyjnej kariery, przy czym w bieżącym sezonie nie rozegrał jeszcze ani minuty. choćby po tym, jak wyleczył zerwane więzadło (mecz z Lechią przesiedział na ławce, podobnie jak pięć wcześniejszych). Nie należy się więc spodziewać, iż zobaczymy go jeszcze w koszulce z orzełkiem na piersi. Chyba iż w ewentualnym występie pożegnalnym.
Idź do oryginalnego materiału