Choć Władysław Heraskewycz nie ma podczas włoskich igrzysk większych szans na medal, to akurat jemu udało się zyskać światowy rozgłos bez zdobywania olimpijskiego krążka. Ukrainiec już podczas poprzednich igrzysk w Pekinie manifestował pokój i uniknięcie wojny na linii Rosja - Ukraina, a teraz znów wyraził swój sprzeciw wobec brutalnych działań Kremla. Kask zaprezentowany przez niego podczas jednego z przejazdów upamiętniał m.in. sportowców, którzy stracili życie w wywołanym przez Rosję zbrojnym konflikcie. Były na nim wizerunki poległych.
REKLAMA
Zobacz wideo 54 lata temu Wojciech Fortuna sprawił sensację w Saporro. "Staram się nie płakać"
MKOl zabronił Ukraińcowi upamiętnienia ofiar wojny
O sprawie zrobiło się bardzo głośno. Szczególnie gdy MKOl zabronił mu kolejnych startów w tym kasku, tłumacząc się przepisami, które zabraniają demonstracji politycznych na igrzyskach. Decyzja ta była potem mocno krytykowana m.in. przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Okazuje się jednak, iż nie wszyscy spośród naszych wschodnich sąsiadów byli tak zachwyceni tym, co zrobił Heraskewycz. Oksana Bajuł, ukraińska mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie figurowym z Lillehammer z 1994 roku, we wpisie na Instagramie mocno skrytykowała sportowców, którzy zabierają głos w sprawach politycznych.
Ukraińska mistrzyni ostro o polityce na igrzyskach. W jej ojczyźnie się to nie spodobało
- Po obejrzeniu niektórych konferencji prasowych, podczas których mówiono o wszystkim, tylko nie o sporcie, pozwólcie, iż dam sportowcom pewną radę. Choć każdy ma swoje przemyślenia, wasze wypowiedzi powinny dotyczyć waszego sportu, waszego treningu, waszej wdzięczności, iż możecie reprezentować swój kraj na igrzyskach. Gdy mówicie o sprawach politycznych, z miejsca tracicie połowę publiki i zostaniecie zapamiętani z tego, co powiedzieliście. A to nie ma nic wspólnego z celem waszego udziału na igrzyskach. Większość z was będzie mieć tylko jedną taką szansę. Cieszcie się nimi, a nie przejmujcie się tym, kim inni chcą, byście byli - napisała Bajuł.
Ukraińskie media zauważają, iż to najpewniej jest nawiązanie do konferencji prasowej z udziałem Heraskewycza, poświęconej, rzecz jasna głównie sprawie jego kasku. Portalowi sport24.ua ewidentnie nie spodobała się wypowiedź byłej mistrzyni, gdyż Ukraińcy nazwali ją po prostu cyniczną. Sam Heraskewycz nie miał zamiaru ulec presji ze strony MKOl. Reprezentant naszych wschodnich sąsiadów odmówił rezygnacji z używania swojego kasku, za co został oficjalnie zdyskwalifikowany przez Komitet.

2 godzin temu















