To dlatego Tomasiak zdobył medal. Te słowa z Niemiec naprawdę padły

2 godzin temu
Rywale mówią, iż pod tym względem jest najlepszy na świecie. Kibice publikują zdjęcia skoczni w ruinie, sugerując, iż to zostało po niej, gdy Kacper Tomasiak oddał swój skok. A fenomen odbicia Polaka, które po tym, jak zdobył srebrny medal, zostało uznane za jego największą broń, wcale nie jest taki łatwy do zrozumienia.
Wydawałoby się, iż to proste: skoro na normalnej skoczni zawodnicy lecą krócej, to potrzeba im wysokości w powietrzu. Ją zyskuje się dzięki silnemu odbiciu. Wychodziłoby na to, iż najlepsi skoczkowie na tym obiekcie dysponują największą siłą i najmocniejszym odbiciem. Ale z Kacprem Tomasiakiem tak do końca nie jest.

REKLAMA







Zobacz wideo Polski wicemistrz musi nauczyć się asertywności



Odbicie Tomasiaka najlepsze na świecie? Tak mówią Niemcy. Trener "ujawnia", jak Polak to robi
To nie znaczy, iż nasz skoczek nie ma mocy w nogach, czy nie dysponuje silnym odbiciem. Oczywiście, pod tym względem jest w światowej czołówce. Nie bez powodu właśnie ten element stał się, obok niezwykle silnej psychiki, jednym z dwóch najczęściej wymienianych atutów Polaka.


- Z tego, co zauważyłem, ma najlepsze odbicie z całej stawki - komentował tuż po srebrnych dla Tomasiaka zawodach szef niemieckich skoków Horst Huettel. Działacz Niemieckiego Związku Narciarskiego stwierdził, iż odbicie Polaka jest lepsze choćby od tego, którym dysponuje zawodnik z jego kadry i jedyny, który w poniedziałek pokonał Tomasiaka w Predazzo, czyli Philipp Raimund.






Takich słów nie rzuca się ot tak. Tomasiak jest naprawdę doceniany przez rywali, a na jego odbicie wnikliwie się patrzy i o nim dyskutuje. Skąd bierze się tak wysoki poziom tego elementu skoku? - No, to proste. To jest wrodzony talent, ciężka praca i w sumie to tyle - śmieje się i opisuje nam trener kadry B, do której przynależy Tomasiak, Wojciech Topór.
W internecie pojawiają się memy i żartobliwe wpisy sugerujące, iż Tomasiak rozwalił próg skoczni w Predazzo. Publikujący wstawiają zdjęcia ruin skoczni i pytają polskiego skoczka, czy jest dumny z tego, w jakim stanie je zostawił.









Ale niech fakt, iż w rzeczywistości skocznie mają się dobrze, będzie pierwszym krokiem do wytłumaczenia, iż niekoniecznie trzeba patrzeć na siłę nóg Kacpra, żeby zrozumieć, dlaczego tak wysoko wylatuje nad zeskok i od razu, w ułamku sekundy, potrafi wstać do odbicia, a po nim równie gwałtownie położyć się na nartach.





Odbicie Kacpra Tomasiaka podczas skoku w konkursie olimpijskim na normalnej skoczni w PredazzoScreen Max


Tajner kiedyś pokazał zdjęcie Żyły. Ujęcie Tomasiaka nie jest tak spektakularne. Bo nie musi
Siłę odbicia zawsze dobrze pokazują parametry fizyczne zawodnika, które bada się platformą dynamometryczną. Skoczkowie podchodzą do niej, stają i skaczą do góry w miejscu. Robią odbicie na sucho, choć nie przybierają do tego pozycji najazdowej. Chyba najbardziej ekstremalnie wyglądało to, co kilka lat temu na platformie robił Piotr Żyła. Gdy został mistrzem świata na normalnej skoczni w Planicy, były prezes Polskiego Związku Narciarskiego Apoloniusz Tajner pokazywał na zdjęciu w telefonie, jak wysoko Żyła potrafił wyskoczyć podczas sprawdzania jego dyspozycji na platformie. I to zdjęcie stało się później hitem internetu.
Takie zdjęcie ma też Kacper Tomasiak. Nie jest aż tak spektakularne jak Żyły. I wcale nie musi być.








Wyskok Kacpra Tomasiaka na platformie dynamometrycznej (z lewej) i zdjęcie takiego wyskoku w wykonaniu Piotra Żyły (po prawej)Screen Instagram @pzn_oddeskidodeski, YouTube Sport.pl


- Piotrek to też trochę inna bajka. Od małego, gdy widział jakiś płot, to go przeskakiwał i to robiło wrażenie. Gdybym porównał 19-letniego Kacpra z Piotrkiem w tym samym wieku, to Piotrek zawsze chciałby jakiś taki napotkany płotek przeskoczyć. Taki był i chyba dalej jest. Kacper by tego nie zrobił, bo nie ma takiej potrzeby - tłumaczy różnicę w nastawieniu zawodników Topór.
"Są mocniejsi zawodnicy od Kacpra. Za to on potrafi to w 100 proc. wykorzystać"
Różnią się też samą siłą i skocznością. - Kacper jest mocny fizycznie, natomiast są zawodnicy mocniejsi, mający lepsze parametry mocy. Za to on potrafi tę moc w 100 proc. wykorzystać. Skoki to jest bardzo techniczny sport, gdzie właśnie odpowiednia technika pozwala wykorzystać w pełni swój potencjał. I on to w pełni, idealnie robi. Używa 100 proc. mocy i dokłada dobrą technikę - opisuje Topór.
W skokach nie zawsze chodzi zatem o tzw. dynamit na progu, a to, żeby umiejętnie przejść do fazy lotu. Właśnie to sprawia, iż Tomasiak jest w tej chwili w światowej czołówce i na obiektach, gdzie bardzo liczy się pozycja za progiem, a jest mniej do nadrobienia w locie, zyskuje bardzo dużo. Tak było właśnie na normalnej skoczni w Predazzo.



Teraz przed Tomasiakiem i innymi skoczkami olimpijska rywalizacja na dużym obiekcie, na którym rewelacyjny nastolatek teoretycznie powinien zyskać kilku rywali do miejsca w czołówce. Sam nie będzie już w tak uprzywilejowanej pozycji jak wcześniej, ale w polskiej kadrze przekonują, iż skoro został już medalistą, to powinno go dodatkowo zmotywować. I ma powalczyć o kolejny. - Dlaczego nie? - pyta z uśmiechem trener Maciej Maciusiak.


Rywalizacja przenosi się na dużą skocznię w czwartek. Wtedy zaplanowano oficjalne treningi - kobiet o godzinie 17, a mężczyzn o 20. W konkursie skoczkiń Polskę będą reprezentowały Anna Twardosz i Pola Bełtowska, a w zawodach skoczków poza Tomasiakiem także Paweł Wąsek i Kamil Stoch.
Idź do oryginalnego materiału