Część rosyjskich gimnastyków uzyskało "neutralny status", co oznacza, iż mogą wrócić na międzynarodowe areny. Wśród nich znalazła się m.in. Angelina Mielnikowa. Jak się okazuje... sami sportowcy nie chcą startować w tych rozgrywkach. Taką przynajmniej informację podała rosyjska federacja gimnastyczna. W tę narrację nie wierzą już sami dziennikarze z tego kraju.