Bułgarski sektor gier na pieniądze domaga się zmian w przepisach lokalizacyjnych i grozi protestami
Bułgarska branża gier na pieniądze apeluje o modyfikację przepisów regulujących lokalizację salonów gier oraz kasyn, nie wykluczając przy tym organizacji protestów. Stowarzyszenie Organizatorów Gier i Działalności Gamblingowej w Bułgarii (AOGGAB) bije na alarm, iż obowiązujące wymogi mogą doprowadzić do zamknięcia około 800 licencjonowanych obiektów oraz utraty choćby 20 tys. miejsc pracy.
Istotą sporu są regulacje przyjęte w 2024 roku, nakazujące zachowanie odległości co najmniej 300 metrów między salonami gier i kasynami a placówkami edukacyjnymi oraz innymi miejscami wskazanymi w ustawie. Dodatkowo w przygotowywanej nowelizacji przewiduje się, iż operatorzy będą musieli potwierdzić zgodność swoich lokalizacji z wymogami do 30 kwietnia 2027 roku.
O co są pretensje?
Branża zwraca uwagę na nierówne traktowanie poszczególnych segmentów rynku gier na pieniądze. Ograniczenia odległościowe dotyczą bowiem salonów gier i kasyn, ale omijają stacjonarne punkty bukmacherskie. Zdaniem AOGGAB może to skutkować likwidacją licencjonowanych salonów przy jednoczesnym gwałtownym rozwoju sieci przyjmowania zakładów. Stowarzyszenie wskazuje przykłady miejscowości, w których po zamknięciu jednego salonu gier w jego miejsce pojawia się kilka punktów bukmacherskich.
Według szacunków organizacji ewentualne straty w budżecie z tytułu utraconych podatków mogą sięgnąć około 400 mln euro. Z kolei koszty licencji i inwestycji poniesione przez operatorów większych obiektów wynoszą choćby do 1,3 mln euro.
Trwają negocjacje
Przedstawiciele rynku rozpoczęli już rozmowy z bułgarskim wiceministrem finansów. Deklarują gotowość do zaakceptowania nowych reguł lokalizacyjnych pod warunkiem, iż nie będą one obejmować już działających, licencjonowanych obiektów. Postulują również ujednolicenie zasad dla całego naziemnego rynku gier na pieniądze oraz wzmocnienie kontroli nad stacjonarnymi punktami bukmacherskimi. AOGGAB zapowiada możliwość przeprowadzenia pokojowych demonstracji, jeżeli postulaty branży nie zostaną uwzględnione.


20 godzin temu






