Już niedługo czekają nas kwalifikacje do SGP2. W nich młodzi zawodnicy będą rywalizowali o miejsce w cyklu Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Dla wielu z nich kwalifikacja będzie bardzo istotną rzeczą, która umożliwi walkę o wysoką stawkę. Nie inaczej będzie w przypadku juniora Betard Sparty Wrocław. Mikkel Andersen przed rokiem zdobył brązowy medal. Po ostatnim meczu ligowym wypowiedział się na temat swoich szans.
Andersen przed rokiem w rywalizacji mistrzowskiej osiągnął życiowy sukces. Trzecie miejsce było jak dotąd jego najlepszym wynikiem. Osiągnięcie to zostało jednak przyćmione przez triumf innego utalentowanego zawodnika. Mistrzem Świata został bowiem Nazar Parnicki, który potwierdził swoje umiejętności i ostatecznie pokonał Wiktora Przyjemskiego.
Nie da się jednak ukryć, iż w tym sezonie rywalizacja o miano najlepszego juniora świata może być jeszcze ciekawsza. Poza wspomnianym wcześniej Parnickim oraz Przyjemskim kapitalnie prezentują się jeszcze Villads Nagel czy Maksymilian Pawełczak, który w tym roku będzie mógł zakwalifikować się do cyklu. Do optymalnej dyspozycji brakuje jeszcze innemu Duńczykowi. Mikkel Andersen ocenił swoje szanse na odniesienie sukcesu.
– W tym momencie ciężko powiedzieć. Nazar jest bardzo szybki. Sam muszę wejść na wyższy poziom, jeżeli miałbym zająć wysokie miejsce jak przed rokiem. To jest to, do czego dążymy i sprawdzamy różne rzeczy w tym momencie – mówił po niedzielnym meczu we Wrocławiu.
Jedna z rund może być szczególna dla duńskiego zawodnika. Drugi turniej SGP2 odbędzie się na Moto Arenie w Łodzi. Andersen w minionym sezonie ścigał się dla miejscowego H.Skrzydlewska Orła i bardzo dobrze wspomina pobyt w byłym zespole. Z tego względu ta runda może być dla niego szczególna. On sam ma nadzieje na kwalifikację do cyklu i możliwość pokazania się nie tylko w Łodzi, ale również na domowym torze w duńskim Vojens.
– Łódź to przez cały czas ważne miejsce dla mnie. Miałem tam świetny czas rok temu. Uwielbiam ten tor, więc tak, patrzę szczególnie na tę rundę. Oczywiście pozostało Vojens, czyli mój domowy tor w Danii. Mam nadzieję, iż uda mi się zakwalifikować do cyklu – przyznał Duńczyk.
Mikkel Andersen (C) Andrzej Lebiediew (Ż) 













