Borek uderza w Pogoń: To chore. Ten chłopak został zniszczony

4 godzin temu

Pogoń to jedna z drużyn, która na początku roku prezentuje się fatalnie. Zespół ze Szczecina w weekend tylko zremisował u siebie 1:1 z ostatnią w tabeli Termaliką Bruk-Bet Nieciecza i plasuje się tuż nad strefą spadkową. W programie „Moc futbolu” w Kanale Sportowym ostro o Pogoni wypowiedział się Mateusz Borek. Znany dziennikarz opisał też szokujące kulisy sytuacji zdolnego bramkarza Portowców, Axela Holewińskiego. – Ten chłopak został zniszczony – powiedział.

Ja wiem, iż tam są nazwiska, zawodnicy, którzy kosztowali spore pieniądze, ale tam nie ma składu i ładu. Pogoń jest dzisiaj po prostu słabym zespołem. Ja w jej grze nie widzę nic. Tam nie ma światełka w tunelu. Pogoń w ogóle nie potrafi bronić jako zespół – analizował Borek.

Mateusz Borek o sytuacji Axela Holewińskiego: Ten chłopak jest dzisiaj w niebycie

Znany komentator zajął się też transferem Benjamina Mendy’ego, który od samego początku wydawał mu się mało sensowny.

Co mówiliśmy o Mendym? Że to będzie blef. Że pojeździ po fajnych restauracjach, ale tam zaraz będzie uraz za urazem. Taka przerwa, tyle rzeczy się u niego wydarzyło, iż ja nie wierzę – powiedziałem to od razu – iż zaraz to będzie gwiazda Pogoni i gwiazda Ekstraklasy. Mistrz świata? To przywróćmy Władka Żmudę do grania, bo ma dwa medale mistrzostw świata. To jest era mezozoiczna, jeżeli chodzi o wielkie granie Mendy’ego. A ten Marian Huja na środku obrony to trochę był taki Batory w porcie – dodawał Borek.

W programie pojawił się również temat Axela Holewińskiego: zdolnego bramkarza, który po wypożyczeniu do Polonii Bytom wrócił do Pogoni, ale trenuje z rezerwami.

To jest sprawa bardzo delikatna. Latem 2025 roku zawodnik został wypożyczony do Polonii Bytom. Ten Holewiński mnie tam zachwycił. Miał siedem czystych kont. Rozmawiajmy o faktach. Wypożyczenie do Polonii było na 12 miesięcy. Chłopak miał w Pogoni kontrakt na dwa lata. Za rok Pogoń miała podjąć decyzję co do Cojocaru. Mija pół roku i on zostaje wezwany do Szczecina, jedzie na obóz. Gdy wraca z obozu, dostaje maila z klubu, iż albo podpisze nowy kontrakt, na cztery i pół roku, albo będzie miał problemy choćby z graniem w rezerwach. To nie są wysokie warunki finansowe. Chciała Wisła Kraków go pozyskać, mogła choćby dać Pogoni 50 procent od następnego transferu za tego chłopaka. Oni widzieli w nim talent, postawiliby na niego w bramce, a Ekstraklasa by go wypromowała. Ale Pogoń nie była zainteresowana – opisywał Borek.

A później podsumował: – I dzisiaj tego chłopaka nie ma. Jest w niebycie. jeżeli nie zmuszą go do podpisania kontraktu, to nie wiem, co się z nim stanie.

Problemy Pogoni krótko zobrazował też Łukasz Olkowicz, inny gość programu.

Byłem w Turcji na zgrupowaniach drużyn Ekstraklasy i Pogoń była tam najsłabszym zespołem z naszej ligi. Pamiętam sparing z Jabloncem, w którym grali trójką w obronie i to było kompletnie przestrzelone. Piłkarze pytali się nawzajem, co mają robić na boisku – wspominał dziennikarz serwisu Przegląd Sportowy Onet.

Fot. Newspix.pl

WIĘCEJ O PIŁCE NA WESZŁO:

  • Na ratunek! Kto będzie Deyną Legii?
  • Oświadczył się partnerowi. Teraz został pobity
  • Papszun z pretensjami do sędziów. „Jak możecie?”

Idź do oryginalnego materiału