Bo Nickal (9-1) już w pierwszej rundzie pokonał Kyle'a Daukausa (17-5) podczas gali UFC Freedom 250 przed Białym Domem. Po upływie pół minuty Nickal zamarkował cios i wykonał efektowny rzut przewracając przeciwnika. Z góry świetnie pracował lewym łokciem i gwałtownie spowodował rozcięcie na twarzy Daukausa. W końcu sędzia nakazał jednak powrót do stójki. W końcu doszło do decydującej akcji. Nickal najpierw trafił frontalnym kopnięciem. Potem dołożył dwa ciosy, które zwaliły z nóg rywala. Kilka dodatkowych ciosów w parterze było już tylko dopełnieniem dzieła zniszczenia.