Błyskawiczna reakcja Ekstraligi! Chodzi o mecz w Grudziądzu

speedwaynews.pl 1 godzina temu

W Grudziądzu nikt nie ma zamiaru zostawiać czegokolwiek ścieżce przypadku. Zgodnie z wytycznymi Speedway Ekstraligi na owalu przy ul. Hallera już podczas czwartkowego wieczora rozłożono plandekę chroniącą nawierzchnię przed opadami. Wszystko po to, aby piątkowy rewanż rundy play-down odbył się w sprawiedliwych i idealnych warunkach. Bayersystem GKM Grudziądz przystępuje do tego starcia z wypracowaną przed tygodniem pokaźną, 16-punktową zaliczką i z jasnym celem – po wygraniu tego dwumeczu oficjalnie zakończyć sezon na bezpiecznym miejscu w PGE Ekstralidze.

Droga do tak komfortowej sytuacji przed rewanżem wiodła przez Częstochowę, gdzie podopieczni Roberta Kościechy w pierwszym starciu zaprezentowali pokaz siły. Choć spotkanie przy Olsztyńskiej zaczęło się dla nich od odrabiania strat, bo gospodarze po mocnym uderzeniu pary Jakub Miśkowiak – Sebastian Szostak objęli prowadzenie 5:1, reakcja „Gołębi” była natychmiastowa. Kluczowa dla układu sił okazała się druga seria startów, w której grudziądzanie odjechali rywalom na sześć punktów i z każdym kolejnym wyścigiem budowali swoją przewagę. Napędzani świetną postawą liderów, Vadima Tarasienko oraz Michaela Jepsena Jensena (obaj zdobyli po 13 punktów), ostatecznie zwyciężyli pod Jasną Górą 53:37.

Częstochowianie nie potrafili znaleźć skutecznej riposty na tak dysponowany zespół gości. Honoru Krono-Plast Włókniarza próbował bronić niemal samotnie Jakub Miśkowiak, zdobywca 14 punktów, jednak reszta zespołu wyraźnie odstawała. Sytuację gospodarzy dodatkowo skomplikowały incydenty torowe i wykluczenia – po upadku w dziesiątym biegu musieli sobie radzić bez Rohana Tungate’a, który po wymuszeniu przerwania biegu otrzymał od sędziego czerwoną kartkę.. Z kolei Maksym Drabik za pretensje pod adresem Dimitriego Bucha został ukarany żółtym kartonikiem. Włókniarz w końcówce nie miał już argumentów, by powstrzymać rozpędzone „Gołębie”.

Wygrana na wyjeździe to jednak nie tylko zaliczka punktowa, ale i szansa na roszady w składzie przed rewanżowym starciem. Robert Kościecha na konferencji prasowej poinformował o istotnej zmianie na piątkowy mecz. Po słabszych występach Bastiana Pedersena, podyktowanych skutkami wcześniejszej kontuzji, pod numerem juniorskim swoją szansę otrzyma Beau Bailey. 16-letni utalentowany Australijczyk wyjdzie w podstawowej zestawieniu pod numerem 14, podczas gdy Pedersen wyląduje pod „szesnastką”. Trener grudziądzan zastrzegł wprawdzie, iż Duńczyk może pojawić się na torze w ramach zmian, ale to na barkach młodego „Kangura” spocznie ciężar walki w biegu młodzieżowym.

Stawka piątkowego starcia na Venture Industries Arena przy ul. Hallera jest ogromna i niesie ze sobą zupełnie odmienne konsekwencje dla obu klubów. Zwycięzca tego dwumeczu definitywnie przypieczętowuje swoje utrzymanie w PGE Ekstralidze i kończy tegoroczne rozgrywki. Z kolei przegrany trafi do bezpośredniego, nerwowego pojedynku o byt w najwyższej klasie rozgrywkowej, w którym zmierzy się z pokonanym z pary Gezet Stal Gorzów – Stelmet Falubaz Zielona Góra. Biorąc pod uwagę formę zaprezentowaną w pierwszym meczu, grudziądzcy kibice liczą na płynne dokończenie formalności i przypieczętowanie sukcesu przed własną publicznością. Początek starcia zaplanowano na piątek, na godzinę 18:00.

Idź do oryginalnego materiału