Biliński ponownie punktuje w Formule 2

3 godzin temu



Roman Biliński po raz kolejny potwierdził wielki potencjał! Podczas głównego wyścigu na torze Catalunya polski kierowca wywalczył cenny punkt za 10. miejsce, prezentując w drugiej połowie rywalizacji imponujące tempo wyścigowe, świetne zarządzanie oponami i mentalność na najwyższym poziomie.

Startując z odległej 16. pozycji, Biliński konsekwentnie i z chłodną głową robił swoje. Jechał bez ryzyka, szybko, ale odpowiedzialnie i świetnie zarządzał oponami. Największe wrażenie zrobiła jego postawa na ostatnich 12 z 37 zaplanowanych okrążeń. Wówczas, gdy już wszyscy byli po zmianie ogumienia, a Roman jechał jako 18-sty, rozpoczął niesamowitą pogoń.

W tamtym momencie miejsce w punktowanej dziesiątce wydawało się bardzo odległym celem, ale Polak jechał nieprawdopodobnym tempem mijając kolejnych kierowców.

Łącznie na tym dystansie wyprzedził aż 8 zawodników i finalnie uplasował się na 10 pozycji, za którą wywalczył punkt.

Trudno jednoznacznie ocenić, jak wysoko mógłby finiszować Biliński, gdyby wyścig trwał jeszcze 2-3 okrążenia. Analizując jego tempo w końcówce, realny wydawał się awans choćby na siódme miejsce.

Rezultat nabiera jeszcze większego znaczenia w kontekście wydarzeń z kwalifikacji. Weekend w Barcelonie rozpoczął się bardzo obiecująco – Roman uzyskał drugi czas podczas treningu, potwierdzając wysoką formę już od pierwszych sesji na torze.

Niestety, podczas kwalifikacji szczęście nie było po jego stronie. Na okrążeniu, które mogło zapewnić mu miejsce w ścisłej czołówce, bo w pierwszym i drugim sektorze notował trzeci najlepszy czas, w decydującym momencie, tuż przed ukończeniem okrążenia, wywieszona została jednak czerwona flaga i rezultat nie został zaliczony. W efekcie Polak musiał rozpoczynać zarówno sprint, jak i wyścig główny z dalszych pozycji niż wskazywały na to możliwości.

Mimo przeciwności Biliński pokazał charakter, determinację i wyścigową dojrzałość. Zdobyty punkt nie oddaje w pełni potencjału zaprezentowanego przez polskiego kierowcę w Barcelonie, ale jest kolejnym dowodem na to, iż regularnie potrafi walczyć z najlepszymi zawodnikami Formuły 2.

Wyścig główny w Barcelonie wygrał Rafael Camara przed Nikolą Cołowem i Alexem Dunne’em.

Dla Romana Bilińskiego weekend w Hiszpanii pozostawia przede wszystkim wiele powodów do optymizmu. Tempo prezentowane przez Polaka na przestrzeni całego weekendu pokazuje, iż przy odrobinie większego szczęścia, którego w tym sezonie ewidentnie mu brakuje, może on regularnie walczyć o czołowe lokaty w Formule 2.

Tak po GP Hiszpanii przedstawia się klasyfikacja generalna F2:

MKierowcaNrZespółPunkty
1Gabriele Minì9MP Motorsport86
2Nikola Tsolov6Campos Racing80Debiutant
3Rafael Câmara1Invicta Racing69Debiutant
4Alex Dunne15Rodin Motorsport67
5Noel León5Campos Racing54Debiutant
6Dino Beganovic7DAMS Lucas Oil53
7Martinius Stenshorne14Rodin Motorsport48Debiutant
8Laurens van Hoepen24Trident43Debiutant
9Kush Maini16ART Grand Prix41
10Ritomo Miyata3Hitech TGR30
11Joshua Dürksen2Invicta Racing21
12Sebastián Montoya11Prema Racing20
13Colton Herta4Hitech TGR20Debiutant
14Nicolás Varrone22Van Amersfoort Racing14Debiutant
15Tasanapol Inthraphuvasak17ART Grand Prix13Debiutant
16Roman Bilinski8DAMS Lucas Oil12Debiutant
17Oliver Goethe10MP Motorsport12
18Cian Shields21AIX Racing10
19Emerson Fittipaldi Jr.20AIX Racing10Debiutant
20Mari Boya12Prema Racing10Debiutant
21John Bennett25Trident7
22Rafael Villagómez23Van Amersfoort Racing0

Fot. James Gasperotti
Na podstawie informacji prasowej



Idź do oryginalnego materiału