Władze polskiego speedwaya szykują potężne uderzenie, które kompletnie zmieni dotychczasową filozofię budowania meczowych składów w PGE Ekstralidze. Prezes Speedway Ekstraligi, Wojciech Stępniewski, podczas swojej ostatniej wizyty w Magazynie PGE Ekstraligi na antenie Canal+ oficjalnie ogłosił plany wprowadzenia radykalnej zmiany regulaminowej. Zmiana ta wejdzie w życie już od przyszłego sezonu i bezlitośnie przerwie pasmo menedżerskich roszad oraz kombinacji, jakie w ostatnich latach oglądaliśmy na torach najlepszej ligi świata.
Głównym punktem zapowiadanej rewolucji jest całkowite przeformułowanie roli zawodników rezerwowych. Dotychczasowa swoboda w obsadzaniu tych pozycji i traktowanie ich jako dodatkowej broni taktycznej właśnie dobiega końca, a centrala stawia twarde warunki.
– Od przyszłego roku bardzo istotnie myślimy tutaj… oczywiście będziemy rozmawiać o tym z Polskim Związkiem Motorowym, aby pod numerami 8 i 16 byli zawodnicy wyłącznie z polską licencją, do lat 19. To miał być w zamyśle od samego początku rezerwowy zawodnik na wypadek jakichś nieprzewidzianych sytuacji podczas meczu i tak… do tego stopnia musimy, musimy dążyć. Na pewno chcemy to zrobić. To jest jakby pierwsza ta informacja istotna na przyszłość – zapowiedział bez ogródek Wojciech Stępniewski.
Aby dobrze zrozumieć, dlaczego centrala decyduje się na tak ostry i bezkompromisowy krok, musimy cofnąć się w czasie. Numery osiem dla gości i szesnaście dla gospodarzy jako stały element żużlowego krajobrazu powróciły do regulaminu w okresie 2018. Wtedy w zamyśle miało to być bezpieczne zaplecze na wypadek nagłej kontuzji któregoś z kolegów z drużyny. gwałtownie jednak okazało się, iż menedżerowie dostali do rąk potężne narzędzie taktyczne, które zaczęli wykorzystywać do granic możliwości.
W ostatnich latach w PGE Ekstralidze oglądaliśmy prawdziwy festiwal kombinowania w parku maszyn. Pozycje rezerwowych przestały pełnić rolę strażaków, a stały się miejscem dla mocnych zawodników U24. Trenerzy zyskali gigantyczne pole do popisu z tak zwanymi rezerwami wprowadzanymi z ławki, co momentami całkowicie wypaczało pierwotny sens rywalizacji parowej i uderzało w słabsze kadrowo zespoły.
Projekt Wojciecha Stępniewskiego ma uderzyć w te praktyki z pełną siłą i zmusić prezesów do realnej pracy z młodzieżą. Ograniczenie wieku do zaledwie dziewiętnastu lat oraz bezwzględny wymóg posiadania polskiej licencji sprawią, iż pod ósemkę i szesnastkę nie będzie można już schować zagranicznego asa, by wypuszczać go jako jokera z ławki rezerwowych w połowie zawodów.
Dla klubów oznacza to konieczność natychmiastowego zweryfikowania swoich kadr i postawienia na realne szkolenie krajowych nastolatków. Młodzi chłopcy pod tymi numerami będą uczyć się ekstraligowej rzeczywistości bez gigantycznej presji wyniku, wyjeżdżając na tor faktycznie w sytuacjach awaryjnych. Dla taktycznych strategów w ligowych boksach nadchodzą ciężkie czasy. Od przyszłego roku o wyniku spotkania znów decydować będzie przede wszystkim równa, mocna siódemka podstawowych zawodników.













