Będzie pilne spotkanie w sprawie nowych przepisów. Zmiana możliwa bardzo szybko?

3 godzin temu



Po Grand Prix Chin ma dojść do spotkania przedstawicieli FIA, Formuły 1 i zespołów F1 w sprawie ewentualnego dostosowania obecnych przepisów technicznych.

Pierwszy wyścig Formuły 1 w Australii obnażył absurdy nowych przepisów, dotyczące zarządzania energią przez kierowców. I choć kibice zwracali uwagę przede wszystkim na nienaturalność zjawiska super-clippingu, to jednak do FIA mogą trafić raczej tylko te argumenty, które dotyczą bezpieczeństwa.

Ale i tych nie brakuje. Na starcie wyścigu wielu kierowców miało problemy i tylko cudem udało się uniknąć karambolu. W trakcie sesji były też problemy z nagłym odcinaniem mocy, a dwóch z grona najlepszych zawodników w stawce – Max Verstappen i Oscar Piastri – zaliczyło dość dziwne wypadki, które mogły mieć związek z kwestiami zbierania energii.

I choć Stefano Domenicali mówił, iż nie powinno się krytykować nowych przepisów już podczas pierwszego wyścigu, to jednak skala tej krytyki i fakt, iż dochodziła ona ze wszystkich stron, zmusiły władze sportu do działania.

Po Grand Prix Chin odbędzie się spotkanie, na którym przeanalizowane zostaną dane i zdarzenia z dwóch pierwszych rund sezonu i oceniona zostanie skala problemu. Informuje o tym magazyn The Race.

Według dziennikarzy możliwe pozostało wtedy wprowadzenie zmian, które miałyby poprawić bezpieczeństwo i obraz ścigania w F1. Zmiany miałyby zostać wprowadzone od razu, a szykująca się ponad miesięczna przerwa w F1 (niemal pewne odwołanie GP Bahrajnu i GP Arabii Saudyjskiej) miałaby pomóc w ich odpowiednim zaimplementowaniu.

Jakie decyzje mogłyby zostać podjęte?

Chodziłoby na przykład o procentowy udział silnika elektrycznego i spalinowego. w tej chwili to 45% do 55% i mogłoby to ulec zmianie na korzyść silnika spalinowego. Zmianie może ulec też poziomy ładowania lub uwalniania energii elektrycznej, tak by nie był konieczny super-clipping.

Taki ruch oczywiście zmniejszyłby ogólną liczbę koni mechanicznych dostępnych kierowcom, ale sprawiłby, iż bateria wystarczałaby na dłużej.

Kolejną kwestią jest zezwolenie na wcześniejsze używanie energii elektrycznej podczas startów, dzięki czemu zniknęłaby dziwaczna procedura startowa, a ryzyko wpadnięcia bolidu w system anti-stall byłoby mniejsze.

Oczywiście na zaproponowane zmiany musiałyby zgodzić się zespoły. I tu pojawia się problem. Mercedes może nie chcieć oddać swojej przewagi poprzez kombinacje w przepisach. No chyba, iż chodzi o starty, w których radzi sobie gorzej. Tu jednak może zaprotestować Ferrari, które ma zdecydowanie najlepszą procedurę ze wszystkich.

Porozumienie nie będzie więc łatwe do osiągnięcia, jednak dobrze, iż tak gwałtownie pojawiają się pomysły zmian.



Idź do oryginalnego materiału