Bednarek tłumaczy się z koszmarnego błędu z Albanią. "To zawiodło"

2 dni temu
Polska pokonała 2:1 Albanię i awansowała do finału baraży o udział w mistrzostwach świata. Do sytuacji z końcówki pierwszej połowy, która dała gola rywalom, odniósł się Jan Bednarek. - Wydaje mi się, iż w tej sytuacji miałem wszystko pod kontrolą, a jedyne, co zawiodło, to podjęcie tej decyzji na samym końcu - przyznał w pomeczowej rozmowie z dziennikarzami.
Do przerwy wynik 0:1 był szokiem dla wszystkich kibiców reprezentacji Polski. W drugiej połowie drużyna trenera Jana Urbana zdołała odwrócić losy meczu i awansować do finału baraży. Ostatnią przeszkodą na drodze do północnoamerykańskiego mundialu 31 marca będzie Szwecja.


REKLAMA


Zobacz wideo Żelazny: Reprezentacja jest na fali wznoszącej! Piłkarze są w formie


Jan Bednarek wprost. "Wielki ciężar ze mnie spadł"
Tuż przed przerwą w 42. minucie Albańczycy wykorzystali poważny błąd Jana Bednarka. Obrońca FC Porto, po dośrodkowaniu z głębi pola, skiksował, a Arber Hoxha otworzył wynik meczu na PGE Narodowym.


- To spotkanie było dosyć ciężkie emocjonalnie. Wiadomo: prosty błąd z mojej strony. I duża lekcja na przyszłość, żeby w ostatnim momencie nie zmieniać decyzji - powiedział w rozmowie z dziennikarzami Bednarek. - Wydaje mi się, iż w tej sytuacji miałem wszystko pod kontrolą, a jedyne co zawiodło, to podjęcie tej decyzji na samym końcu. Chciałem "z pierwszej" zgrać do "Kiwiego" [Jakuba Kiwiora - przyp. red.], a w ostatnim momencie zobaczyłem, iż mam dużo miejsca wokół siebie i chciałem tę piłkę przyjąć, więc to był prosty błąd - podkreślił.
Jak przyznał 29-latek miał pełną świadomość wagi meczu z Albanią. I, co za tym idzie, także swojej poważnej pomyłki.
- Na pewno wielki ciężar ze mnie spadł. Miałem dużo myśli w głowie. Wiedziałem, jak istotny to był mecz dla nas, dla naszych kibiców, dla narodu, więc było ciężko. Ale wydaje mi się, iż w swoim życiu miałem wiele trudnych momentów i miałem doświadczenie, by skupić się na następnej akcji. Teraz wszystkie nasze myśli koncentrują się na Szwecji - powiedział Bednarek.


Strata gola "do szatni" bywa wymagającym doświadczeniem. Jak wyglądała przerwa między połowami?
- W szatni powiedzieliśmy sobie ważne słowa. Szczere. Nie były emocjonalne, ale pod względem taktycznym poukładały nas trochę, bo wydaje mi się, iż sam początek był bardzo dobry, a po 10-15 minutach ta gra trochę "siadła". Pojawiły się proste błędy, później ten mój błąd dał poczucie niepewności - przyznał obrońca FC Porto.
Zobacz też: Nieoczywisty bohater meczu Polska - Albania. A miał nie grać... [OCENY]
- Ale po tym poznaje się drużynę, gdy potrafi wyjść z opresji. Ten ładunek emocjonalny był wielki. Mamy teraz kilka dni, żeby odpocząć i skupić się na Szwecji, bo to co się wydarzyło, z mojej perspektywy... Ja już tego błędu nie naprawię, więc Jedyne, co mogę zrobić, to skupić się na kolejnym meczu i na tym, byśmy w czerwcu widzieli się w Stanach Zjednoczonych - dodał Bednarek.


Spotkanie Szwecja - Polska w finale baraży odbędzie się we wtorek 31 marca. Początek o 20.45. Już teraz zapraszamy do śledzenia na żywo tego meczu na stronie Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału