Bartosz Mrozek mógł trafić do mistrza Bułgarii. Rozmowy były zaawansowane

2 godzin temu

Bartosz Mrozek jest coraz bliżej opuszczenia Lecha Poznań, ale Udinese nie było jedynym konkretnym kierunkiem dla 26-letniego bramkarza. Jak poinformował Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, wcześniej zaawansowane rozmowy w jego sprawie prowadził Łudogorec Razgrad.

Przyszłość Bartosza Mrozka od kilku tygodni pozostaje jednym z ciekawszych tematów transferowych wokół Lecha Poznań. Bramkarz stracił miejsce w podstawowym składzie po sprowadzeniu Mateusza Lisa, a klub jest gotowy na jego odejście. w tej chwili najbardziej realnym scenariuszem wydaje się przeprowadzka do Serie A.

Mrozek jest blisko wypożyczenia do Udinese. W umowie ma znaleźć się obowiązek późniejszego wykupu Polaka. Negocjowane są jeszcze szczegóły dotyczące przyszłego transferu definitywnego.

Jednak wcześniej na stole leżała również zupełnie inna opcja. Jak przekazał Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki.pl, zaawansowane rozmowy dotyczące Mrozka prowadził Łudogorec Razgrad. Bułgarski klub ostatecznie nie doprowadził jednak transferu do końca.

Łudogorec chciał Bartosza Mrozka

Łudogorec od lat dominuje na krajowym podwórku i ma już na koncie 14 tytułów mistrza Bułgarii. Dlatego zainteresowanie Mrozkiem trudno traktować jako przypadkowe. Klub regularnie występuje również w europejskich pucharach i ma spore doświadczenie w pozyskiwaniu zawodników z zagranicy.

Mimo zaawansowanych rozmów strony nie osiągnęły finalnego porozumienia. Tym samym temat przenosin Polaka do Razgradu został zamknięty, a do gry mocniej weszło Udinese.

Włoski kierunek wydaje się w tej chwili zdecydowanie najbardziej konkretny. Co więcej, w Udinese nie brakuje polskich akcentów. Trenerem zespołu jest Kosta Runjaić, znany z pracy w Pogoni Szczecin i Legii Warszawa. W kadrze znajdują się również Jakub Piotrowski oraz były zawodnik Lecha, Jesper Karlström.

Mrozek był wcześniej łączony także z klubami z Turcji i Stanów Zjednoczonych. Żaden z tych tematów nie zakończył się jednak transferem. Teraz wszystko wskazuje na to, iż po kilku miesiącach spekulacji bramkarz wreszcie może spróbować swoich sił poza Ekstraklasą.

Idź do oryginalnego materiału