Bartosiński wróży Parnasse’owi sukcesy w UFC: To, iż będzie mistrzem, jest bardziej niż pewne [VIDEO]

mymma.pl 5 dni temu
Zdjęcie: Bartosiński wróży Parnasse’wi sukcesy w UFC To, że będzie mistrzem, jest bardziej niż pewne [VIDEO]


Adrian Bartosiński bardzo wysoko ocenia potencjał Salahdine’a Parnasse’a po jego efektownym wejściu do UFC. Mistrz KSW uważa, iż „Lew Atlasu” może gwałtownie wejść do ścisłej czołówki kategorii lekkiej, a zdobycie przez niego mistrzowskiego pasa jest jedynie kwestią czasu.

Bartosiński doskonale wie, z kim ma do czynienia. Obaj zawodnicy spotkali się w klatce dwa lata temu, kiedy popularny „Bartos” wypunktował Parnasse’a na pełnym dystansie. Francuz próbował wówczas sięgnąć po trzeci pas mistrzowski KSW, ale nie zdołał pokonać mistrza kategorii półśredniej.

Później Parnasse kontynuował dominację w wadze lekkiej i czterokrotnie obronił tytuł. Następnie pożegnał się z KSW i ruszył za Ocean. Zwycięstwo podczas gali MVP otworzyło mu drzwi do UFC.

Na debiut nie dostał łatwego zadania. „Lew Atlasu” od razu znalazł się w walce wieczoru gali w Paryżu, gdzie zmierzył się z Danem Hookerem. Francuz całkowicie zdominował doświadczonego rywala i zakończył pojedynek po zaledwie 2 minutach i 35 sekundach.

Bartosiński widzi w Parnasse’ie przyszłego mistrza UFC

Adrian Bartosiński był obecny na gali w Paryżu i na własne oczy oglądał występ byłego rywala. W rozmowie z Michałem Tuszyńskim z Fansportu TV przyznał, iż spodziewał się zwycięstwa Parnasse’a, choć nie aż tak jednostronnego.

No… Byłem akurat, poleciałem na galę, więc widziałem jego debiut. Każdemu mówiłem, iż tak to będzie wyglądało! I każdemu mówiłem, iż to będzie łatwa walka, choć nie sądziłem, iż aż tak.

Po tak mocnym debiucie natychmiast pojawiły się głosy, iż Parnasse może bardzo gwałtownie trafić do walk z absolutną czołówką dywizji. Bartosiński również uważa, iż Francuz ma narzędzia, by rywalizować z najlepszymi.

Przechodząc tak łatwo Hookera myślę, iż w TOP 5 może większość walk wygrać. Może też przegrać, ale no nikt w tej kategorii nie jest w stanie go zdeklasować. Każdy będzie miał z nim w ch*j ciężko. Myślę, iż ma papiery na mistrza.

„Bartos” wskazał też nazwiska, które jego zdaniem byłyby dla Parnasse’a szczególnie interesującym sprawdzianem. Nie widzi natomiast Maxa Hollowaya jako największego zagrożenia dla Francuza.

Wiesz, z kim chciałbym go zobaczyć? – kontynuował „Bartos”. – Z Hollowayem nie, bo myślę, iż to paradoksalnie będzie łatwa walka dla Parnasse’a. Chciałbym go zobaczyć z takim Armanem [Tsaryukyanem], z Oliveirą. Myślę, iż jakby choćby przegrał taką walkę, to by była bardzo bliska walka.

Na koniec Bartosiński poszedł jeszcze dalej i jasno ocenił przyszłość byłego rywala.

Ma czas. To, iż on będzie mistrzem, to jest bardziej, niż pewne. To jest kwestia dwóch-trzech [lat], roku.

Po takim debiucie oczekiwania wobec Parnasse’a będą tylko rosły. Tym bardziej iż bardzo mocne słowa padają z ust zawodnika, który sam spędził z nim pełny dystans i doskonale zna jego możliwości.

Idź do oryginalnego materiału