Bardzo poważne rozstanie w Polonii. Znamy szczegóły

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Grzegorz Czarnecki odmienił losy zespołu z północy Wielkopolski. Polonia Piła zyskała na jego doświadczeniu, szczególnie w parku maszyn. Wraz z przyjściem na fazę play-off, doskonale doświadczony mechanik żużlowy wykorzystał wiedzę do pomocy w awansie. kooperacja z klubem trwała jeszcze na początku sezonu 2026, ale z biegiem czasu zabrakło tego oto człowieka w parku maszyn.

Wiceprezes tłumaczy

Wiceprezes Dariusz Słowiński zdecydował się na wyjście do mediów po zakończonym spotkaniu z ZKS Stalą Rzeszów. Działacz tłumaczył się z rozmaitych rzeczy, ale przede wszystkim zahaczono o pytanie odnośnie sztabu. Grzegorz Czarnecki, jak się okazuje, nie pozostał w klubie przez brak sponsora tytularnego, a co za tym idzie, dodatkowym wpływem finansowym.

Grzegorz Czarnecki nie jest naszym menedżerem, bo nie pozyskaliśmy sponsora tytularnego – powiedział Dariusz Słowiński, wiceprezes, dla Wielkopolski Żużel. – Najważniejsi są drużyna oraz zawodnicy. Grzegorz Czarnecki bardzo nam pomógł, ale niestety, nie było nas na niego stać. Trzeba się z tym pogodzić, iż jesteśmy na najniższym poziomie finansowym w tej lidze. (…) Zbudowaliśmy dwukrotnie większy budżet względem zeszłego roku, a przez cały czas to jest za mało.

Co zatem z finansami?

Polonia Piła w zeszłym roku miała sponsora tytularnego. Przez cały sezon przejechała pod nazwą Pronergy Polonia Piła, przy czym w tym roku próżno szukać jakiegokolwiek przedsionka w nazwie zespołu. Podobna sytuacja jest zresztą w Rzeszowie, gdzie swoje wsparcie zakończyła firma Texom. Polonia ma zatem pewne braki gotówkowe, dysponuje przy tym najmniejszym budżetem, ale sami zawodnicy są świadomi sytuacji.

Wszystko jest akceptowalne. Oczywiście obsuwa jest, bo nie mamy sponsora tytularnego. Umowa z miastem została podpisana przed dwoma meczami, więc te rzeczy będą regulowane. Zawodnicy są poinformowani – przyznał Dariusz Słowiński.

Idź do oryginalnego materiału