Awans Sama Darnolda podsyca żal Wikingów, którego wyrazem jest Justin Jefferson Aman Sharma

10 godzin temu
Zdjęcie: Awans Sama Darnolda podsyca żal Wikingów, którego wyrazem jest Justin Jefferson Aman Sharma


Minnesota wkracza w okres pozasezonowy 2026, stając przed trudnymi pytaniami dotyczącymi ataku, który gwałtownie spadł po zmianie rozgrywającego.

Zespół Vikings spadł z 12. na 28. miejsce pod względem całkowitego ataku w latach 2024–2025, co zbiegło się z odejściem Sama Darnolda i trudnym drugim sezonem zawodowym dla JJ McCarthy’ego. Potem nastąpiły kontuzje i niestabilność, a wyniki ukazały się w statystykach.

Produkcja Justina Jeffersona podkreśliła tę zmianę. Chociaż odbierający All-Pro ponownie przeszedł 1000 jardów, jego seria 84 chwytów na odległość 1048 jardów w 2025 r. i dwa przyłożenia w 17 meczach oznaczała jego najmniej produktywny rok jako profesjonalisty.

Dla kontekstu, w okresie 2023 wygenerował więcej metrów w zaledwie 10 meczach. Minnesota również opuściła sezon posezonowy, mimo iż McCarthy wystąpił w zaledwie 10 występach i czasami wspierała Carsona Wentza i Maxa Brosmera.

Gdy Darnold przeniósł się gdzie indziej, kontrast stał się nieunikniony. Były starter Vikings dotarł do Super Bowl w swoim pierwszym sezonie w Seattle, prowadząc Seahawks przez wymagającą ścieżkę NFC, która obejmowała San Francisco 49ers i Los Angeles Rams.

Jego podróż, która obejmowała przystanki w meczach z New York Jets i Carolina Panthers, teraz stawia go przed Nową Anglią i rozgrywającym drugiego roku Drake’em Maye, wschodzącym kandydatem na MVP.

Jefferson przyznał się do tej luki występując w podcaście Sports Serious, powiedzenie„Każdy zna trudność stanowiska QB w tym roku i sposób, w jaki go potraktowano”. Dodał: „Zdecydowanie czułem, iż poradzilibyśmy sobie lepiej”. Zapytany, czy Minnesota mogłaby dotrzeć do Super Bowl, gdyby Darnold pozostał po 14 zwycięstwach w 2024 r., Jefferson odpowiedział: „Tak, z pewnością, mam na myśli zdecydowanie”.

Co Minnesota straciła, odchodząc od Darnolda

Decyzja Vikings wydaje się trudniejsza z perspektywy czasu, biorąc pod uwagę to, co Darnold osiągnął w 2024 roku. Jako QB1 z Minnesoty rzucił na ponad 4500 jardów z 35 przyłożeniami, podczas gdy Jefferson prowadził zespół z 1533 jardami odbiorczymi i 10 punktami przy 103 złapaniach ze 154 celów. Ta ciągłość zniknęła rok później, a Minnesota nigdy jej nie zastąpiła.

Jefferson starał się publicznie wspierać McCarthy’ego, ale jego ostatnie komentarze sugerowały, iż brakującym składnikiem jest znajomość. Podkreślił, iż rozgrywający już zaznajomiony z tym systemem może przyspieszyć grę z takimi odbiorcami jak Jordan Addison i TJ Hockenson.

Z szerszego punktu widzenia poślizg Minnesoty nie miał jedynie charakteru statystycznego. Ofensywa miała trudności ze znalezieniem rytmu, podania traciły skuteczność, a margines błędu malał w miarę upływu sezonu.

Były dyrektor generalny Kwesi Adofo-Mensah choćby napomknął, iż powinien się zastanowić niecały dzień przed zwolnieniem, a był to moment, który wyznaczał moment przełomowy dla organizacji.

Obserwowanie sukcesu Darnolda było dla Jeffersona „słodko-gorzkie”. „To zdecydowanie trudne” – powiedział. „Uwielbiam fakt, iż występuje w Super Bowl”. Dodał: „Mam nadzieję, iż wygra, myślę, iż wygra Seattle”.

Z daleka Jefferson czeka teraz, aż Minnesota wytyczy drogę powrotną, wiedząc, jak inne mogłyby być perspektywy, gdyby jedna decyzja poszła w drugą stronę.

Więcej wiadomości z NFL

Idź do oryginalnego materiału