Asysta bramkarza, hat-trick gwiazdora. Tak zagrali o 1/8 Ligi Mistrzów

2 godzin temu
Atletico Madryt było zdecydowanym faworytem dwumeczu z Club Brugge. Dlatego kibice hiszpańskiej drużyny mogli być zawiedzeni, iż tydzień temu ich klub tylko zremisował w Belgii 3:3. Tym bardziej iż do przerwy Atletico wygrywało 2:0. Dziś podopieczni Diego Simeone mieli szansę zrewanżować się przed własną publicznością. I to im się udało, choć początkowo łatwo nie było. Ostatecznie Atletico wygrało aż 4:1!
Mecz Atletico - Club Brugge był pierwszym zaplanowanym na wtorek spotkaniem Ligi Mistrzów. Kolejne trzy starcia rozpoczną się dopiero o 21:00. Bayer Leverkusen zagra z Olympiakosem (2:0 w pierwszym meczu), Inter Mediolan spróbuje odrobić straty w spotkaniu z Bodo/Glimt (1:3 w pierwszym meczu), a Newcastle musi tylko potwierdzić awans (6:1 w pierwszym meczu).

REKLAMA







Zobacz wideo Papież, Mario i Obeliks śpiewali „Barkę". Tak wygląda dart w Polsce!



Atletico poradziło sobie z Belgami. Asysta bramkarza i hat-trick gwiazdy!
Mecz Hiszpanów z Belgami zapowiadał się więc na jeden z ciekawszych dzisiaj pojedynków. Gospodarze nie mieli przewagi, której można byłoby oczekiwać w takim starciu, choć weszli w ten mecz lepiej. Już w 23. minucie bramkę na 1:0 zdobył Alexander Sorloth. Co interesujące przy jego strzale asystował... Jan Oblak. Golkiper wybił piłkę, a Norweg poradził sobie z jedynym atakującym go bramkarzem i oddał niezbyt mocny strzał. Tyle jednak wystarczyło na Mignoleta.








Club Brugge jeszcze w pierwszej połowie zdołało wyrównać. W 36. minucie bramkę na 1:1 zdobył Joel Ordonez, który odnalazł się pod bramką Oblaka przy rzucie rożnym. Chwilę później mogło być 2:1, ale fantastycznie interweniował Oblak. - Święty Jan! - zachwycał się komentator Canal+. Do przerwy wynik już się nie zmienił.








Druga połowa szła całkowicie po myśli Atletico. Już w 48. minucie było 2:1 dla gospodarzy. Pięknego gola zza pola karnego zdobył Johnny Cardoso.
Po przerwie Club Brugge miało też dużo większe problemy z dochodzeniem do jakichkolwiek okazji, choć goście mieli znaczną przewagę w posiadaniu piłki. A gospodarze robili swoje. W 76. minucie rozegrali piękną akcję! Sorloth zagrał na lewą stronę do Lookmana, ten - mimo problemów - odegrał ją do Griezmanna. Francuz znów zagrał do Nigeryjczyka, który na koniec zgrał piłkę do Sorlotha. Norweg przyjął i mocnym strzałem pokonał Mignoleta!











Było już w zasadzie pewne, iż gospodarze tego dwumeczu nie przegrają, ale Sorloth w 87. minucie zwieńczył dzieła i zdobył hat-tricka. Norweg zgubił obrońców i wykorzystał dośrodkowanie Ruggeriego. To dopiero drugi raz w historii Ligi Mistrzów, gdy piłkarz Atletico zdobył trzy bramki. Wynik 4:1 nie pozostawia żadnych wątpliwości. Atletico w świetnym stylu awansowało do 1/8 finału Ligi Mistrzów, gdzie zagra z Tottenhamem lub Liverpoolem.
Idź do oryginalnego materiału