Mecz Atletico - Club Brugge był pierwszym zaplanowanym na wtorek spotkaniem Ligi Mistrzów. Kolejne trzy starcia rozpoczną się dopiero o 21:00. Bayer Leverkusen zagra z Olympiakosem (2:0 w pierwszym meczu), Inter Mediolan spróbuje odrobić straty w spotkaniu z Bodo/Glimt (1:3 w pierwszym meczu), a Newcastle musi tylko potwierdzić awans (6:1 w pierwszym meczu).
REKLAMA
Zobacz wideo Papież, Mario i Obeliks śpiewali „Barkę". Tak wygląda dart w Polsce!
Atletico poradziło sobie z Belgami. Asysta bramkarza i hat-trick gwiazdy!
Mecz Hiszpanów z Belgami zapowiadał się więc na jeden z ciekawszych dzisiaj pojedynków. Gospodarze nie mieli przewagi, której można byłoby oczekiwać w takim starciu, choć weszli w ten mecz lepiej. Już w 23. minucie bramkę na 1:0 zdobył Alexander Sorloth. Co interesujące przy jego strzale asystował... Jan Oblak. Golkiper wybił piłkę, a Norweg poradził sobie z jedynym atakującym go bramkarzem i oddał niezbyt mocny strzał. Tyle jednak wystarczyło na Mignoleta.
Club Brugge jeszcze w pierwszej połowie zdołało wyrównać. W 36. minucie bramkę na 1:1 zdobył Joel Ordonez, który odnalazł się pod bramką Oblaka przy rzucie rożnym. Chwilę później mogło być 2:1, ale fantastycznie interweniował Oblak. - Święty Jan! - zachwycał się komentator Canal+. Do przerwy wynik już się nie zmienił.
Druga połowa szła całkowicie po myśli Atletico. Już w 48. minucie było 2:1 dla gospodarzy. Pięknego gola zza pola karnego zdobył Johnny Cardoso.
Po przerwie Club Brugge miało też dużo większe problemy z dochodzeniem do jakichkolwiek okazji, choć goście mieli znaczną przewagę w posiadaniu piłki. A gospodarze robili swoje. W 76. minucie rozegrali piękną akcję! Sorloth zagrał na lewą stronę do Lookmana, ten - mimo problemów - odegrał ją do Griezmanna. Francuz znów zagrał do Nigeryjczyka, który na koniec zgrał piłkę do Sorlotha. Norweg przyjął i mocnym strzałem pokonał Mignoleta!
Było już w zasadzie pewne, iż gospodarze tego dwumeczu nie przegrają, ale Sorloth w 87. minucie zwieńczył dzieła i zdobył hat-tricka. Norweg zgubił obrońców i wykorzystał dośrodkowanie Ruggeriego. To dopiero drugi raz w historii Ligi Mistrzów, gdy piłkarz Atletico zdobył trzy bramki. Wynik 4:1 nie pozostawia żadnych wątpliwości. Atletico w świetnym stylu awansowało do 1/8 finału Ligi Mistrzów, gdzie zagra z Tottenhamem lub Liverpoolem.

2 godzin temu

















