Aston po cichu wprowadził drugą poprawkę silnika. Stroll: Nie wiem, czy coś dała

2 godzin temu



Problemów z silnikiem w Astonie Martinie ciąg dalszy. Zespół próbuje kolejnych aktualizacji swojego auta, ale na próżno.

Choć Fernando Alonso przedłużył kontrakt z Astonem na kolejny rok, to Hiszpan wie, iż do końca obecnego sezonu nie może liczyć na konkurencyjność swojego auta.

Podobnie ma Lance Stroll. Honda na Madring wprowadziła w jego aucie nową wersję swojego silnika po aktualizacjach ADUO 2. Stało się to szybciej niż planowano ze względu na problemy z osiągami. Kanadyjczyk nie jest jednak zachwycony.

“Nie dały one wiele. Mamy naprawdę duże problemy po stronie silnika. Wiemy to bo trzeba w niego włożyć dużo pracy. Na samym silniku tracimy dwie sekundy” – mówi Lance Stroll.

“W takich miejscach jak Baku czy Monza, gdy tyle tracisz, nie możesz wiele zrobić. Zaczęliśmy dość późno w porównaniu z innymi, ale w Budapeszcie zrobiliśmy spory postęp. Kierunek, w którym powinniśmy zmierzać jest raczej jasny, wiemy, co musimy robić o ile chodzi o rozwój auta” – dodaje Kanadyjczyk.

Na przyszły rok Aston planuje stworzyć zupełnie nowe auto.

“Myślę, iż nasze auto będzie znacznie lepsze. Mamy plan, odpowiedni kierunek. Wiemy, co musimy robić by dać więcej siły docisku itp. Myślę, iż największym znakiem zapytania będzie silnik, ale o nim przekonamy się dopiero na początku sezonu. Cieszę się jednak na kolejną podróż dookoła świata za F1” – mówi Lance.

“Honda pracuje na pełnych obrotach, robi wszystko co może by dać nam więcej mocy. Ale czas pokaże. Póki co to znak zapytania. Ale przed nami świetlana przyszłość, w zespole panują dobre nastroje” – dodaje.

Na podstawie: f1i.com



Idź do oryginalnego materiału