Arsenal zbombardował bramkę rywali. Tak wygląda szczyt tabeli Premier League

2 godzin temu
Lider Premier League Arsenal zremisował na wyjeździe z Nottingham Forest 0:0. Gospodarze tego pojedynku ani razu nie zagrozili bramkarzowi Kanonierów. Z kolei golkiper Nottingham był bohaterem spotkania.
Arsenal długo męczył się z zespołem znad strefy spadkowej Premier League. Ostatecznie bezbramkowo zremisował z Nottingham Forest, choć miał kilka świetnych okazji do odniesienia zwycięstwa.

REKLAMA







Zobacz wideo Boruc o końcu kariery: Nikt o tym nie mówi, zwykłe wyniesie śmieci stało się problemem



Matz Sels w życiowej formie
Kanonierzy od początku spotkania budowali przewagę nad jedną z gorszych ekip Premier League. W 29. minucie wspaniałą, stuprocentową akcję zmarnował Gabriel Martinelli. Brazylijczyk miał tylko delikatnie dobić piłkę, a ostatecznie uderzył obok bramki, strzeżonej przez Matza Selsa. Chwilę później to gospodarze mieli spore pretensje do sędziego Michaela Olivera, który po analizie VAR odgwizdał faul gości tuż przed polem karnym.
Pod koniec pierwszej połowy świetną akcję indywidualną przeprowadził Viktor Gyokeres, ale lepszy tym razem był jeden z obrońców Nottingham.


W 57. minucie gry na wszedł Bukayo Saka, co wpłynęło na większą energię ekipy Arsenalu. Dwie minuty później kapitalną sytuację zmarnował Declan Rice, ale piłka po jego strzale z woleja zatrzymała się na rękawicy golkipera gospodarzy. Po chwili Matz Sels znowu świetnie interweniował po tym, jak próbował zaskoczyć go strzałem z głowy Saka.









To był rewelacyjny wieczór w wykonaniu bramkarza Nottingham. W 70. minucie udaremnił kolejną próbę podniesienia wyniku, tym razem przez Mikela Merino.


Na dziesięć minut przed końcem meczu sędzia Oliver musiał sprawdzić, czy Ola Aina zagrał piłkę ręką. Ostatecznie arbiter nie przyznał Arsenalowi rzutu karnego. Finalnie wynik nie uległ już zmianie. Arsenal zyskał dodatkowy punkt przewagi nad Manchesterem City, który dziś uległ w spotkaniu derbowym United 0:2.
Top 6 tabeli Premier League po niepełnej 22. kolejce:

1. Arsenal Londyn - 50 punktów
2. Manchester City - 43
3. Aston Villa - 43 (po 21 meczach)
4. Liverpool - 36
5. Manchester United - 35
6. Chelsea Londyn - 34

W niedzielę 18 stycznia kolejne mecze m.in. Aston Villa zmierzy się na swoim boisku z Evertonem. Początek o godzinie 17.30.
Idź do oryginalnego materiału