Fot. Screen: YouTube/OMPowroty do Ekstraklasy przestały być w ostatnich latach tematem tabu dla polskich piłkarzy wciąż będących w dobrym wieku sportowym. Na dalszym planie pojawia się kolejny, znacznie bardziej symboliczny wątek. Coraz częściej mówi się o możliwym powrocie Arkadiusz Milik do kraju, a konkretnie do klubu, w którym stawiał pierwsze poważne kroki w seniorskiej piłce.
Potencjału Milikowi nigdy nie brakowało. Udowadniał to w Ajaksie Amsterdam, później w SSC Napoli, a jeszcze kilka lat temu również w Olympique Marsylia. Sam fakt, iż sięgnął po niego Juventus, najlepiej pokazuje skalę jego umiejętności.
Problemem od lat pozostaje jednak zdrowie. Kolejne urazy skutecznie zwolniły rozwój kariery napastnika i sprawiły, iż regularność stała się towarem deficytowym.
Obecnie 31-latek walczy z następną kontuzją. Na oficjalny występ czeka od maja 2024 roku, co tylko pogłębia niepewność wokół jego przyszłości w Turynie. Według ostatnich doniesień we włoskim klubie zaczyna brakować cierpliwości.
Władze Juventusu mają rozważać rozmowy dotyczące przedwczesnego zakończenia współpracy, co otwierałoby zupełnie nowy rozdział w karierze reprezentanta Polski.
Górnik Zabrze w tle
W tym kontekście coraz częściej wraca temat Górnika Zabrze. To właśnie tam Milik debiutował na seniorskim poziomie przed wyjazdem za granicę. W barwach zabrzańskiego klubu zanotował 40 występów i zdobył 12 bramek, co wystarczyło, by zapracować na transfer do mocniejszych lig.
Dodatkowego paliwa spekulacjom dolały słowa Łukasz Milik, który dał do zrozumienia, iż powrót do Zabrza wcale nie jest wykluczony. Wręcz przeciwnie – w dłuższej perspektywie taki scenariusz ma realne podstawy.
– Z Arkiem rozmawiam cały czas. Nie będę kłamał, iż nie rozmawiamy na ten temat. Arek kibicuje Górnikowi, ogląda, kibicuje. Wysyłamy sobie SMS-y cały czas. Arek przede wszystkim musi być zdrowy. Żeby rozmawiać o transferze musi być zdrowy, wyleczony. Wtedy będzie go łatwiej przekonać. Na razie ma swoje problemy. Nic tylko zdrowia mu życzyć. Jak będzie zdrowy, to myślę, iż się dogadamy – przyznał Łukasz Milik na kanale Ekstraklasa TV.
Realny scenariusz czy tylko sentyment?
Na ten moment trudno mówić o konkretach. Wiele zależy od zdrowia zawodnika, rozstrzygnięć kontraktowych z Juventusem oraz ambicji sportowych samego Milika. Jedno jest jednak pewne: jego ewentualny powrót do Ekstraklasy byłby jednym z najbardziej symbolicznych transferów ostatnich lat.
Pytanie brzmi nie „czy”, ale „kiedy i w jakich okolicznościach”.

2 godzin temu

















