Reprezentacja Brazylii od 2002 roku czeka na medal piłkarskich mistrzostw świata. Wówczas Canarinhos sięgnęli po tytuł, pokonując w wielkim finale Niemcy (2:0). Gwiazdami tamtego zespołu byli m.in. Ronaldo i Rivaldo. To aż trudno pojąć, iż od tamtego czasu pięciokrotni mistrzowie globu nie byli w stanie zbliżyć się do kolejnej walki o złoto.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki: Grałem w ŁKS, ale wybaczcie mi – Widzew jest numerem jeden w Łodzi
Ancelotti na ratunek brazylijskiej piłce
Ostatnie mundiale to pasmo niepowodzeń, stąd działacze brazylijskiej federacji (CBF) zdecydowali się na sprowadzenie jednego z najlepszych fachowców wśród trenerów. Mowa rzecz jasna o Carlo Ancelottim.
Włoch oficjalnie został selekcjonerem reprezentacji Brazylii 26 maja 2025 roku - świeżo po pracy w Realu Madryt. Od tamtego momentu prowadził Canarinhos w ośmiu spotkaniach. Cztery razy jego zespół zwyciężył, dwukrotnie zremisował i dwa razy przegrał.
Jak na razie Brazylia gra nierówno. Choćby w eliminacjach do mistrzostw świata potrafiła pokonać wysoko Chile (3:0), ale także przegrać niespodziewanie z Boliwią (0:1).
Ancelotti podjął decyzję ws. przyszłości. Negocjacje w toku
Wiele wskazuje na to, iż Ancelotti zagości w reprezentacji Brazylii na dłużej. Dziennikarz Nicolo Schira poinformował, iż szkoleniowiec prowadzi z federacją rozmowy na temat przedłużenia wygasającego po tegorocznym mundialu kontraktu aż do 2030 roku. Władze CBF są zadowolone z efektów pracy Ancelottiego. Oficjalne ogłoszenie podpisania nowej umowy ma nastąpić jeszcze choćby w tym tygodniu.
W Brazylii wszyscy powoli myślą już o tegorocznym mundialu, który zostanie rozegrany w USA, Kanadzie i Meksyku. W fazie grupowej podopieczni Ancelottiego zmierzą się z Marokiem, Haiti i Szkocją.

2 godzin temu
















