Angelard i BWT Mücke Motorsport z cenną lekcją na Silverstone

2 godzin temu



Choć miniona runda Michelin Le Mans Cup, rozegrana w dniach 11-12.09.2026 na torze Silverstone zapowiadała się bardzo pozytywnie, zarówno Maks Angelard, jak i Mattis Pluschkell otrzymali w weekend cenną, choć trudną lekcję.

Zespół BWT Mücke Motorsport pomimo rewelacyjnego tempa podczas kwalifikacji, w wyścigu musiał zmierzyć się ze zmiennymi warunkami atmosferycznymi, a podjęta przez team strategia okazałą się z perspektywy czasu niewłaściwą, co kosztowało kierowców szansę na punktowany rezultat.

Strategia na deszcz okazała się ryzykownym rozwiązaniem

Sam weekend rozpoczął się bardzo obiecująco, a tempo prezentowane od pierwszych sesji dawało spore nadzieje. Wywalczone w kwalifikacjach siódme miejsce stawiało zespół BWT Mücke Motorsport w dogodnej pozycji do rywalizacji o punkty w czołowej dziesiątce wyścigu. Niestety, udanego początku nie udało się przekuć w dobry rezultat na mecie.

Wynik wyścigu determinowały błędy strategiczne związane z doborem i obsługą ogumienia. Zespół zbyt długo zwlekał z decyzją o zmianie opon, zjeżdżając na zmianę na deszczówki w momencie, gdy warunki na torze przestały tego wymagać. Co więcej, zbyt wysokie ciśnienie w deszczowych oponach drastycznie obniżyło przyczepność bolidu, uniemożliwiając nawiązanie walki. Ostateczne przejście konkurencji na slicki przypieczętowało trudną sytuację zespołu na torze w końcowej fazie rywalizacji.

Maks Angelard: nie każda decyzja okazuje się trafiona

„To nie był rezultat, na jaki liczyliśmy. Po FP2 nasze tempo na suchym torze wyglądało naprawdę obiecująco. Czułem się bardzo pewnie na tym obiekcie, a w szczególności w szybkich sekcjach pierwszego sektora (Maggots i Becketts). Po P7 w kwalifikacjach z dużymi nadziejami czekaliśmy na wyścig. Przed pierwszym zjazdem do alei serwisowej jechaliśmy na P6, mając bezpieczną przewagę nad P7. Niestety, deszcz i nietrafiona strategia opon całkowicie pokrzyżowały nam plany. Wyścig kończyłem na deszczówkach na przesychającym torze, przez co nie miałem ani przyczepności, ani tempa. Ale takie są wyścigi – nie każda decyzja okazuje się trafiona. Wyciągamy z tego lekcję, zbieramy bezcenne doświadczenie i skupiamy się już tylko na finałowej rundzie w Portimão w przyszłym miesiącu” – podkreśla Maks Angelard.

Na podstawie informacji prasowej



Idź do oryginalnego materiału