Wysyp kontraktów w Lesznie! Zabezpieczają swoją przyszłość na lata

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Ekipa Rafała Okoniewskiego w tym sezonie jest beniaminkiem PGE Ekstraligi. Trzeba przyznać, iż jednym z lepszych w ostatnich latach. Rzadko bowiem zdarza się, aby drużyna świeżo po awansie walczyła o medale najlepszej żużlowej ligi świata. Tak właśnie stało się w przypadku Fogo Unii, która o zmierzy się o brązowy medal z Orlen Oil Motorem Lublin. Istotną częścią tego sukcesu są juniorzy w osobach Emila Koniecznego, Kacpra Manii a przede wszystkim Nazara Parnickiego.

Cała trójka to efekt pracy sztabu szkoleniowego miejscowego zespołu, który znany jest przecież w całej Polsce z kuźni talentów. Choć wiele mówi się o zawodnikach polskich to Leszczynianie szukają również poza granicami kraju. Najlepszym tego przykładem może być opublikowany niedawno komunikat zespołu o podpisaniu kontraktów z kilkoma bardzo utalentowanymi młodymi żużlowcami.

Fogo Unia myśli o przyszłości

Mowa tutaj o Arsenie Mykulczynie, Eliasie Jamilu Jensenie, Gregorze Zorko oraz Marku Zimanie. Jak określa to klub „całą czwórkę łączy młody wiek i ogromny potencjał”. Wszyscy pojawili się 7 i 8 sierpnia na Unia Leszno Camp, gdzie trenowali pod okiem trenerów „Byków”. Efekt? Wieloletnie kontrakty z ekipą Fogo Unii. Kibice trójkę z tych zawodników mogą kojarzyć z rywalizacji w SGP3.

Najlepiej poradził tam sobie Jamil Jensen, który stanął we Wrocławiu na trzecim stopniu podium. Ziman zajął siódmą lokatę i Mykulczyn nie zdołał dowieźć do mety ani jednego punktu. Zorko z kolei startuje na torach całej Europy. Ostatnio był obecny na Indywidualnych Mistrzostwach Europy U-19. Wystąpił również w IM Czech juniorów, gdzie zajął gościnnie drugie miejsce, ale nie mógł odebrać medalu.

Każdy ze wspomnianej czwórki ma więc ogromny talent, teraz dochodzi do tego zaplecze Fogo Unii, która umie kreować talenty. Mają więc idealne warunki do rozwoju swoich karier i bardzo możliwe, iż niektórych z nich niedługo oglądać będziemy na polskich torach w zmaganiach ligowych. Z pewnością będą „łakomymi kąskami” dla wielu ośrodków. Ich los trwale jednak związał się z Leszczynianami, którzy wydaje się mogą być spokojni o swoją przyszłość.

Idź do oryginalnego materiału