Ambitne plany Toru Wyścigów Konnych Służewiec. „Mamy tutaj prawdziwą perełkę i chcemy ją otworzyć szerzej”
19 kwietnia ruszył nowy sezon wyścigów konnych na legendarnym Torze Służewiec. Zmagania koni i dżokejów ponownie przyciągnęły uwagę tysięcy widzów. W rozmowie ze SportMarketing.pl dyrektor toru Paweł Rabantek opowiedział o planach na nadchodzące miesiące.
Nowe otwarcie
Przed laty na torze w trakcie zawodów gościli głównie fani wyścigów. w tej chwili władze obiektu dążą do tego, aby zmagania na Służewcu były atrakcją dla wszystkich.
– To wyjątkowe miejsce dla wszystkich Warszawiaków. Moja wizja polega na tym, żeby uczynić je bardziej przystępnym dla wszystkich, kto mieszka w Warszawie albo tu przebywa. Chcemy, żeby ludzie mogli przyjść na Służewiec, spędzić czas, przeżyć wyścigi konne, ale też spotkać się ze znajomymi czy zabrać rodzinę. Mamy tutaj prawdziwą perełkę i chcemy ją otworzyć szerzej. Chcemy pokazać, iż takie miejsce istnieje w Warszawie i iż naprawdę warto z niego korzystać – wyjaśniał Rabantek.
Dlatego w ostatnim czasie mogliśmy zaobserwować działania podjęte w ramach tworzenia coraz to przystępniejszego środowiska dla widzów.
– Współpracujemy z influencerami, którzy pomagają budować pożądany wizerunek toru. Zapewniamy atrakcje zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Podczas otwarcia sezonu mieliśmy pokaz mody, konkurs kapeluszy, koncert Janka Młynarskiego z Warszawskim Combo Tanecznym oraz wyścig kucyków po torze zielonym, w którym startowali młodzi jeźdźcy, w praktyce dzieci Tych atrakcji jest dużo i każdy może znaleźć coś dla siebie. Dla dzieci przygotowaliśmy między innymi dmuchańce, trampoliny, malowanie twarzy, przejażdżki na kucykach, a także bardzo popularne ostatnio hobby horse. Mamy zarówno Ligę Hobby Horse, która trwa przez kilka wydarzeń, jak i pojedyncze zawody- podkreślał dyrektor toru.
Rozwój strefy biznesu
Ważnym elementem każdego dużego wydarzenia jest stworzenie jakościowej strefy biznesu. Rabantek zaznaczył, iż jest to bardzo istotna część eventu.
– Strefa VIP na Otwarcie Sezonu, która liczyła ponad 140 miejsc, wyprzedała się, zanim bilety trafiły do oficjalnego sklepu. Wystarczyło kilka mailingów do naszej bazy i cała pula została sprzedana. To pokazuje, iż jest zapotrzebowanie na takie doświadczenie. Służewiec to miejsce unikatowe. Można kupić miejsce w strefie VIP na meczu piłkarskim, ale takich możliwości jest wiele, można pójść na różne mecze ligowe, reprezentacyjne czy wydarzenia sportowe. My oferujemy coś innego: unikatowe miejsce i unikatowe doświadczenie. Największy potencjał widzimy w zbudowaniu piramidy sponsorskiej, która będzie obejmowała cały sezon, serie wydarzeń, poszczególne dni wyścigowe i pojedyncze gonitwy. Nad tym teraz intensywnie pracujemy. To długi proces: najpierw trzeba wypracować ofertę, a później zainteresować nią potencjalnych sponsorów. Podstawy tego myślenia już u nas funkcjonują, ale dużo pracy jeszcze przed nami. Na pewno pomoże w tym również cel frekwencyjny, który mamy przed sobą – tłumaczył.
Działanie tego typu obiektu nie byłoby możliwe bez wsparcia ze strony sponsorów. Rabantek nadmienił, iż Tor Wyścigów Konnych Służewiec oferuje sponsorom wyjątkowe możliwości.
– Przede wszystkim możliwość produkcji unikatowego contentu. Sponsor, który wchodzi na Służewiec, może korzystać z naszych wyjątkowych assetów i przekładać je na własną komunikację. W ten sposób może budować wizerunek, którego nie zbuduje w żadnym innym miejscu. Służewiec łączy prestiż, historię i pewną elitarność miejsca, ale jednocześnie — kiedy spojrzymy na trybuny — widać tu dużą egalitarność. Podczas jednego wydarzenia spotykają się bardzo różne grupy. To jest nasza duża siła – mówił.
Obecność Traf na wyścigach i plany na najbliższe miesiące
Z rywalizacją koni i dżokejów nierozerwalnie kojarzy się Traf – legalny polski bukmacher specjalizujący się w zakładach na gonitwy konne. Na Torze Służewiec zlokalizowanych jest kilka punktów stacjonarnych.
– Traf jest osobną spółką i nie podlega bezpośrednio pod Tor Wyścigów Konnych Służewiec. Wiem i widzę, iż Totalizator, który jest właścicielem Trafu, poniósł duże nakłady i mocno rozwija zespół. Bardzo blisko pracuję z prezesem Trafu. Jesteśmy w kontakcie na bieżąco, adekwatnie codziennie, w różnych sprawach. Wspólnie ustalaliśmy na przykład, jak mają wyglądać dodatkowe kasy podczas Otwarcia Sezonu Są też oczywiście tematy bardziej strategiczne. Ten kontakt jest stały, a plany są takie, żeby Traf rozwijał się dalej – zaznaczył Rabantek.
Na koniec rozmowy dyrektor został zapytany o plany na nadchodzące miesiące i to, z czego będzie najbardziej zadowolony po ostatnim dniu wyścigowym tego sezonu.
– Najbardziej z poczucia dobrze wykonanej pracy. Oczywiście będzie ono podlegało ocenie jakościowej i ilościowej. Przyszedłem tutaj dlatego, iż bardzo lubię to miejsce. Przez wiele lat sam tu przychodziłem i chcę zrobić dla Służewca jak najwięcej dobrego. Przyszedłem z poczuciem misji i w dużej mierze ideowo. Po sezonie chciałbym mieć poczucie, iż cel, który sobie postawiłem, zrealizowałem z korzyścią dla Toru Wyścigów Konnych Służewiec – podkreślił.

6 dni temu
![Świątek znakomita z Pegulą! Czy to odrodzenie!? [WIDEO]](https://www.tenisbydawid.pl/wp-content/uploads/2026/05/Swiatek-hawkeye-typy.jpg)







