Amazfit Balance 2: prawie flagowiec za rozsądne pieniądze [RECENZJA]

3 godzin temu

Od kilku miesięcy przyglądam się z zaciekawieniem wypuszczanym przez Amazfit nowym produktom, jest ich dużo i adresują szerokie potrzeby sportowców. Zwłaszcza, iż zwykle premierom towarzyszy jakiś bardzo emocjonalnie podbity tytuł lub lead, o tym jak bardzo oferta chińskiego producenta jest w stanie rywalizować lub wręcz uderzać w popularnego Garmina. Ciekaw więc byłem, jak w redakcyjnym teście wypadnie średniak firmy Amazfit, model Balance 2.

Amazfit to marka, która w ostatnich latach wyraźnie urosła. Pokonała drogę od producenta przystępnych cenowo smartwatchy do jednego z ciekawszych graczy na rynku urządzeń elektronicznych. Firma powstała w 2015 roku i wywodzi się z chińskiej firmy, dziś działającej jako Zepp Health. W jej ofercie znajdziemy nie tylko smartwatche i opaski sportowe, ale cały uważnie rozwijany ekosystem obejmujący funkcje zdrowotne, treningowe i lifestyle’owe.

Strategicznie Amazfit chce być postrzegany nie tylko jako tańsza alternatywa dla największych graczy. Marketingowo konsekwentnie buduje wizerunek firmy bliskiej biegaczom, triathlonistom i użytkownikom, którzy chcą mieć większą świadomość i kontrolę nad swoim zdrowiem i treningiem.

Co testujemy?

Amazfit Balance 2 to zegarek ze średniej półki chińskiego producenta. Dwa silikonowe paski w pudełku, klasyczny czarny i czerwony, w zasadzie od razu komunikują nam, iż sprzęt może być używany zarówno stylowo jak i z bardziej sportowym zacięciem. Przez to ma ambicję być zegarkiem wszechstronnym, z wyraźnym sportowym (i biegowym) kręgosłupem.

Jasny AMOLED ze szkłem szafirowym, dwuzakresowy GNSS, mapy offline, sporo metryk treningowych i pojemna bateria, która realnie pozwala zapomnieć o ładowarce. Taka linijka opisu, od jakiegoś czasu, pojawia się w większości testowanych zegarków, więc powoli widać, iż staje się to po prostu standardem branży. Czujniki w które wyposażane są zegarki stają się realnie tańsze, działają na podobnych zasadach, design to też pewien rodzaj norm. Na szczęście to jeszcze nie czyni, iż każdy sprzęt jest taki sam, ale różnic i charakteru trzeba więc szukać gdzie indziej.

Sprawdzamy, czy Amazfit Balance 2 dobrze wypada tam, gdzie biegacz zwykle najczęściej go potrzebuje: czytelność, stabilny GPS, dobry pulsometr optyczny, mapy i proste prowadzenie po trasie i komfortowy czas pracy.

Wygląd

Najłatwiej polubić Balance 2 za to, iż może wyglądać na ręku jak zwykły klasyczny zegarek, zwłaszcza z klasyczną czarną opaską. Pasek w specyfikacji to silikon 22 mm, a zakres nadgarstka producent opisuje jako 140–210 mm. Wymiary 47,4 × 47,4 × 12,3 mm i masa 43 g bez paska, koperta to mix aluminium (ramka) i wzmocnionego włóknem polimeru (obudowa). Z odpowiednio dobraną tarczą prezentuje się klasycznie, a sam smartwatch wygląda lepiej niż segment, który reprezentuje.

Z perspektywy biegacza największym plusem urządzenia jest dotykowy ekran 1,5″ AMOLED z jasnością do 2000 nitów, 323 PPI uzbrojony w szafirowe szkło. To zestaw, który z definicji ma być odporny na codzienne przygody, przypadkowe tarcia, uderzenia i przede wszystkim jest dobrze czytelny w każdych warunkach pogodowych i oświetleniowych. To zdanie wspierają także funkcjonalnie zaprojektowane ekrany z parametrami biegu. Wskaźników nie trzeba szukać na ekranie, choćby w ruchu są intuicyjnie rozpoznawalne i czytelne. Mimo iż zegarek jest dosyć duży to dobrze leży na ręku i nie przeszkadza w funkcjonowaniu w ciągu dnia i w nocy.

W pudełku, obok pasków, znajduje się bardzo praktyczna ładowarka, a w zasadzie wielkości monety nasadka na kabel USB-C. Magnetycznie dobrze łapie kontakt z zegarkiem przy ładowaniu. Praktyczność wynika z rozmiarów: jest łatwa do zabrania ze sobą na przykład na wyjazd, można ją podpiąć do wszechobecnych ładowarek telefonów i komputerów.

Wodoszczelność do 10 ATM to bezpieczne wejście nie tylko na basen, ale i na mokre scenariusze, które w bieganiu pojawiają się częściej, niż człowiek planuje (ulewy, błoto, spłukiwanie zegarka po treningu).

Ekosystem, aplikacja i software

Centrum dowodzenia smartwatcha Amazfit jest aplikacja Zepp, oparta o system Zepp OS 5. Jest prosta i została klasycznie zaprojektowana. Dobrze zbiera, archiwizuje i prezentuje nasze treningi. Daje sensowne podpowiedzi dotyczące regeneracji i obciążenia.

Spora zmiana nastąpiła na przełomie stycznia i lutego 2026 roku, kiedy pojawił się Zepp App v10 i odświeżony wygląd, przebudowana została również strona aktywności oraz odznaki (badges) rozbity na kategorie osiągnięć. To detal, ale w dłuższym użytkowaniu potrafi poprawić przyjemność korzystania z aplikacji. Widać więc iż choćby w dosyć krótkim okresie testowania zegarka, firma stale rozwija aplikację i software samego zegarka. Aktualizacja wyraźnie rozbudowała funkcje biegowe (m.in. alerty audio, planowanie tras w zegarku i aplikacji, poprawione wibracje treningowe). Funkcje nawigacyjne są też po prostu dojrzalsze niż na początku cyklu życia produktu.

Dobrze zaprojektowana, intuicyjna i czytelna aplikacja wraz z historią treningów ma znaczenie w budowaniu motywacji i zadowolenia ze śledzenia własnych postępów treningowych. To duży plus dla Balance 2, iż ma wsparcie w dobrze zgranej z nim aplikacji. Nie każdy producent ma to dobrze opanowane.

Warto dodać, iż sama instalacja aplikacji przebiegła bardzo sprawnie. Po włączeniu zegarka pojawia się kod QR, skanowanie i potwierdzenie uruchamia instalację aplikacji na telefonie i w kolejnym kroku parowanie. Cała procedura przeszła gwałtownie i bezproblemowo co jest naprawdę dużym i pozytywnym zaskoczeniem i bardzo dobrze świadczy o kulturze pracy z tym sprzętem. Ponownie duży plus dla chińskiego producenta. Zegarek współpracuje zarówno z iOS jak i Androidem.

Znakiem czasu i trendem już w zasadzie nie do zatrzymania jest wprowadzanie funkcji sztucznej inteligencji. Balance 2 ma na pokładzie zaczyn tego, co w przyszłości będzie asystentem AI w zegarku. Uruchamiany naciśnięciem i po przytrzymaniu koronki asystent Zepp Flow pozwala sterować zegarkiem głosem: sprawdzanie statystyk, start/pauza aktywności, uruchomić aktywności na przykład godzinny bieg, sprawdzić parametry zdrowotne, ustawić alarm albo czasomierz, daje dostęp do kluczowych funkcji bez przeklikiwania menu. Asystent głosowy oparty jest na modelu językowym (OpenAI) i pozwala na interakcję dzięki naturalnego języka.

W odpowiedziach na wiadomości Zepp Flow pomaga w redagowaniu treści, sugeruje lub tłumaczy tekst przed wysłaniem. Pomimo tego, iż zegarek miałem ustawiony w całości na język polski, asystent początkowo miał w dyspozycji tylko kilka języków, w tym angielski, więc testy robiłem komendami w tym języku. Działa to naprawdę zaskakująco dobrze i przy ułożeniu sobie pracy z zegarkiem może fajnie uzupełniać jego funkcjonalność. To kolejny duży plus, bo na przykład Garmin dopiero robi przymiarki do wprowadzenia asystentów AI.

Po aktualizacji w dostępnych językach pojawił się również polski. Próbowałem zadawać komendy w ojczystym języku, ale zegarek nie bardzo sobie z nimi radził. Daje się odczuć, iż producent idzie w tym kierunku i kolejne aktualizacje powinny stopniowo osadzić w asystencie również język polski.

Poniżej zestawienie kilku inteligentnych funkcji AI w systemie Zepp OS 5.0, które znacząco rozszerzają możliwości sportowego zegarka jako asystenta zdrowia i treningu:

– BioCharge: nowy wskaźnik energii, który zastępuje statyczny wynik gotowości treningowej (readiness). Wykorzystuje on AI do analizy poziomu energii użytkownika w czasie rzeczywistym, biorąc pod uwagę sen, drzemki, zmienność tętna (HRV) oraz aktywność w ciągu dnia. Działa podobnie do funkcji Body Battery w zegarkach Garmin, podpowiadając, kiedy organizm jest gotowy na wysiłek, a kiedy potrzebuje regeneracji.

– Zepp Coach: trener AI, który tworzy spersonalizowane i adaptacyjne plany treningowe, zarówno biegowe, jak i ogólnokondycyjne. Sztuczna inteligencja analizuje postępy i codziennie sugeruje intensywność ćwiczeń, np. zalecając lżejszy trening, jeżeli wykryje zmęczenie organizmu.

– Analiza siłowa i biegowa: system automatycznie rozpoznaje ponad 25 rodzajów ćwiczeń siłowych oraz 8 ruchów sportowych. AI potrafi zidentyfikować, które grupy mięśniowe były zaangażowane podczas treningu, a także analizuje technikę, informując o stabilności, rytmie czy spadku tempa powtórzeń.

– Zepp Aura: to funkcja wspierająca sen i relaksację, która wykorzystuje AI do generowania kojących dźwięków oraz dogłębnej analizy jakości odpoczynku i trendów zdrowotnych Aplikacja Zepp wspiera synchronizację z kilkoma platformami (m.in. Strava, TrainingPeaks, komoot, Google Fit, Apple Health). Aktywności z zegarków Amazfit mogą być automatycznie synchronizowane do Stravy przez aplikację Zepp, ale nie da się podłączyć urządzenia Amazfit bezpośrednio do aplikacji Strava w celu rejestrowania danych treningowych.

Parametry sprzętowe

Poniżej zbiór najważniejszych parametrów zegarka ze specyfikacji producenta:

Parametr

Amazfit Balance 2

Wyświetlacz

AMOLED 1,5″, 480×480, do 2000 nitów, szkło szafirowe

Obudowa

Aluminium (ramka) + polimer wzmacniany włóknem (obudowa), 47,4×47,4×12,3 mm, 43 g bez paska

Wodoszczelność

10 ATM (opisane jako zanurzenia do 100 m)

Czujniki zdrowotne

BioTracker 6.0 PPG (5PD + 2LED)

Czujniki ruchu/środowiskowe

Akcelerometr, żyroskop, barometr, czujnik intensywności światła, czujnik geomagnetyczny, pomiar temperatury

GPS/GNSS

dwuzakresowy, kołowo spolaryzowana antena GPS, 6 systemów satelitarnych

Łączność

WiFi 2.4 GHz, Bluetooth 5.2, BLE

Głośniki/mikrofon

2 głośniki + mikrofon (m.in. do rozmów i komunikatów)

Zgodność telefonu

Android 7.0+ i iOS 15.0+

Z podstawowych parametrów jest wspomniana bardzo dobra bateria. Każde urządzenie elektroniczne pracuje na baterii proporcjonalnie do obciążenia i uruchomionych trybów i warunków pracy. W moim przypadku przy noszeniu sportowego zegarka codziennie, spaniu z nim, robieniu codziennie jakiegoś trening (bieganie lub pływanie) meldowałem się do ładowania dopiero po ponad dwóch tygodniach, więc bateria jest naprawdę świetna.

Balance 2 to pierwszy testowany zegarek, który ma aż dwa głośniki. To coraz bardziej popularne rozwiązanie, aby zegarek nie tylko współgrał z odbiorcą dźwiękowymi tonami, ale również używał syntezy mowy do głębszej immersyjnie komunikacji.

To bardzo z resztą charakterystyczne dla chińskich producentów. W większości zegarków, choćby w niższych segmentach, kładzie się mocno nacisk na komunikaty głosowe. Garmin z jakiegoś powodu odpuszcza trochę ten temat, nowe zegarki mają, co prawda rozbudowane głośniki, ale poprawia to na razie jedynie odgłosy klasycznych tonów i bipów. Balance 2 robi to bardzo dobrze, jeszcze kilka tygodni temu napisałbym, iż jakość komunikatów głosowych jest bardzo dobra, ale kilka tygodni temu na biegowe.pl testowałem Huawei GT 6 Pro, gdzie syntezator mowy miał jakość wybitną i do tego z idealnie wybrzmiewającym językiem polskim.

Z tej perspektyw Amazfit robi to dobrze, w trakcie biegu skomentuje, podstawowe parametry tj. tempo i czas, ale w wersji, którą testowałem komunikaty były dostępne po angielsku. Rozwój głośników w zegarkach to oczywiście metoda na wprowadzenie w przyszłości bogatszych komunikacyjnie agencików AI i w kolejnych miesiącach na pewno platformy software’owe będą rozwijane w tym kierunku.

Muzyka: nie ma możliwości instalacji aplikacji typu Spotify, jest za to sterowanie muzyką odtwarzaną na telefonie.

Zegarek biegacza

W bieganiu zegarek wygrywa lub przegrywa trzema rzeczami: czytelnością danych, jakością czujników oraz tym, czy trening strukturalny da się zrobić bez frustracji. Balance 2 ma tu sporo argumentów. 170+ trybów sportowych, w tym bieganie outdoor, trail, bieżnię i Track Run oraz wirtualny pacer. Tempo, tętno, VO₂max i regeneracja to cztery elementy są podstawą sensownego treningu amatorskiego. Po treningu zegarek dostarcza analizę obejmującą VO₂max, obciążenie treningowe, training effect, czas regeneracji, obciążenia, gotowość aplikacja próbuje wyniki interpretować, a nie tylko je wyświetlać.

Podobne parametry obserwuję też na swoim Garminie i były bardzo zbliżone. Część z tych parametrów np. VO₂max potrzebuje zebrania informacji z kilkunastu treningów, więc siłą rzeczy w nowym zegarku ten parametr na początku szacowany jest bardzo zgrubnie, ale powoli zbliża się do tego co mam na Garminie.

Zegarek oferuje zaawansowane statystyki biegowe prosto z nadgarstka, takie jak czas kontaktu z podłożem czy oscylacja pionowa. Sensowną opcją jest też Zepp Coach, który na bazie AI podpowiada, czy danego dnia warto cisnąć mocny trening, czy lepiej odpuścić i postawić na regenerację. Wskaźnik BioCharge (odpowiednik Body Battery) monitoruje poziom energii w ciągu dnia.

Dwie kwestie, które dla biegaczy są zaskakująco praktyczne: Balance 2 wspiera podłączanie peryferiów treningowych po BLE (np. pas HR, czujniki kadencji, mierniki mocy, także biegowej). To miły ukłon w stronę osób, które chcą poprawić jakość danych z tętna (pas) albo zbierają metryki z innych sensorów. Po drugie, płatności Zepp Pay z NFC (z możliwością podpięcia do 8 kart), ale z klasycznym zastrzeżeniem, iż działa to tylko z wybranymi bankami i warto sprawdzić kompatybilność przed zakupem.

Zegarek wspiera również treningi siłowe i oficjalne tryby HYROX.

GPS, tętno, sen

Dwuzakresowy GNSS z 6 systemami satelitarnymi bardzo dobrze pozycjonuje zawodnika na trasie. Biegałem z Balance 2 i flagowym zegarkiem Garmina na drugiej ręce i ślad biegu z obydwu zegarków był identyczny. Również oznaczenia i sygnały pokonanego dystansu (co 1 km) wypadały, z dokładnością dosłownie do kilku kroków, w tych samych miejscach. To bardzo dobrze świadczy o średniaku Amazfita skoro radził sobie w bardzo ważnym aspekcie pomiaru tak samo jak zaawansowany Garmin.

Ważny dla biegaczy pomiar GPS zarówno w gęstej zabudowie, jak i w terenie, ślad lokalizacji jest bardzo stabilny. Amazfit wpakował tu dwuzakresowy GPS, który łapie sygnał błyskawicznie i jest bardzo dokładny, choćby w gęstszej zabudowie czy pod drzewami.

Nowa edycja czujników BioTracker 6.0 w bieganiu spisuje się bardzo dobrze co w świecie optycznych czujników, w tym segmencie, nie jest oczywistością. Nowy sensor radzi sobie świetnie przy stabilnym biegu tlenowym, wyniki są niemal identyczne z pasami na klatkę piersiową. Przy mocnych interwałach i nagłych skokach tętna zegarek potrafi złapać opóźnienie i nie nadąża za tętnem tak szybko, jak byśmy chcieli, ale to raczej wynika z samej fizjologii organizmu. Pomiar na nadgarstku z przepływu krwi jest opóźniony w stosunku do elektrycznych sygnałów na klatce piersiowej. jeżeli trenujecie bardzo ambitnie, to pas zewnętrzny przez cały czas będzie, w takim przypadku, najlepszym wyborem.

Oba parametry, lokalizację i tętno, zestawiałem ze wskazaniami topowego zegarka Garmin Fenix 8, który dobrze służy jako referencja pomiarów dla innych zegarków, i wskazania tych parametrów były bardzo zbliżone.

Jak z każdym testowanym zegarek zrobiłem też kilka treningów na pływalni. To dla mnie zawsze osobiście istotny test, bo nie każdy sprzęt radzi sobie dobrze w wodzie. Balance 2 świetnie spisał się w tej roli. Treningi były dobrze pomierzone. Długości basenów prawidłowo zliczane. Dobrze rozpoznawalne style pływania. Pomiar tętna prawidłowy. Pod tym względem zegarek spisał się jak smartwatche premium konkurencji. Zaskakująco dobrze to wszystko wypadło i siłą rzeczy wpada duży plus w tym mokrym teście.

Amazfit Balance 2 to solidny sprzęt i świetny wybór dla biegaczy, którzy chcą nowoczesnego, ładnego zegarka z solidnymi funkcjami sportowymi, nie wydając przy tym fortuny na markę premium. Wiele osób zastanawia się: Amazfit czy Garmin (seria Forerunner)?

Garmin to wciąż dużo potężniejszy ekosystem, lepsza integracja z aplikacjami firm trzecich (jak natywne Spotify czy Strava bezpośrednio na zegarku) i bardziej dopracowane mapy z nawigacją zakręt po zakręcie. Amazfit nadrabia jednak ceną, dobrym wykonania i integracją funkcji asystenta, za ułamek ceny Garmina. jeżeli nie potrzebujecie ultrazaawansowanych analiz, planów treningowych, Amazfit Balance 2 jest niesamowicie mocną alternatywą, zwłaszcza dla początkujących biegaczy, którzy sprawdzają, jak smartwatch może wzbogacić trening, śledzić parametry zdrowotne i ogólnie pomóc w budowaniu motywacji.

Początkowo Balance 2 obsługiwał mapy offline GPX, jednak aktualizacja z lutego wprowadziła funkcję Route Planning, która pozwala tworzyć trasy zarówno w zegarku, jak i w aplikacji Zepp. To potencjalnie rozwiązuje część bólu z pierwszych miesięcy po premierze.

Sen i regeneracja: oficjalnie dostajesz monitoring faz snu (w tym REM), drzemki, sleep HRV, pomiar oddechu w śnie i wynik snu. Producent przypomina też standardowe zastrzeżenie: to nie jest urządzenie medyczne i wyniki są orientacyjne. U mnie metryki regeneracyjne i zdrowotne dobrze pokrywały się z subiektywnym samopoczucia, co często jest ważniejsze niż idealna zgodność z cyfrowym wskazaniem.

Codzienność w biegowym zegarku to również: śledzenie parametrów zdrowia i treningu, powiadomienia, szybki podgląd pogody, możliwość odebrania rozmowy z nadgarstka, płatność po treningu. Balance 2 ma wspomniane dwa głośniki i mikrofon oraz wspiera rozmowy przez Bluetooth w łączności ze telefonem, a także odpowiedzi na wiadomości (dla Androida z klawiaturą QWERTY lub dyktowaniem).

Bateria

Według informacji producenta pojemność baterii to oficjalnie: 658 mAh, do 21 dni w typowym użyciu, do 10 dni w ciężkim użyciu, do 33 godzin w Accurate GPS Mode i do 67 godzin w Power Saving GPS Mode. Producent bardzo szczegółowo opisuje, co rozumie przez „typowe” i „ciężkie” użycie (m.in. 90 minut biegania z GPS tygodniowo, w scenariuszu typowym).

Realne widełki zależne są od ustawień i warunków użytkowania zegarka, Always-On Display i częstotliwości pomiaru. Tak jak wspomniałem wcześniej, trenując codziennie z zegarkiem i mając go na ręku w dzień i w nocy, mniej więcej co dwa tygodnie musiałem chwilę pogłówkować gdzie ostatnio zostawiłem malutką ładowarkę, to naprawdę świetny wynik dla takiego urządzenia. Pełne ładowanie trwa około 2 godziny.

Werdykt i podsumowanie

Mimo, iż Amazfit Balance 2 jest pozycjonowany w ofercie producenta jako produkt budżetowy zaskakuje dokładnością i kulturą pracy. W oficjalnym sklepie Amazfit w Polsce Balance 2 widnieje za 1149 zł, daje się go też złapać w cenie poniżej 1000 co jest kozacką ofertą jak na możliwości tego sprzętu.

Testując ten zegarek po raz pierwszy miałem odczucie, iż dla smartwatchy zaczyna dziać się to co już wydarzyło się w branży telefonów. Niższe segmentowo produkty robią robotę w jakości i kulturze wcześniej zarezerwowanej dla wyższych segmentów, notabene wyznaczniki cenowe segmentów zaczynają być bardzo podobne jak dla telefonów.

Ma wszystko czego potrzebuje sportowiec do analizy swoich treningów i aspektów zdrowia. Swoimi możliwościami wykracza poza swój segment i bez kompleksów może stawać w szranki z zegarkami typu premium konkurencji. Dużym zaskoczeniem jest już mocna integracja ze sztuczną inteligencją. Będzie dobrze służył choćby wymagającym użytkownikom w cenie niezwykle atrakcyjnej. Podobnie jak dla większości chińskich producentów ograniczeniem pozostało wciąż rozwijany ekosystem.

Najbardziej skorzystają biegacze trenujący regularnie, którzy potrzebują monitorować VO₂max, obciążenia, regenerację i plany treningowe. Osoby biegające w terenie i używające map. Z zastrzeżeniem nieco uboższych aplikacji smart niż tych dostępnych w sklepach Garmin/Apple/Google/Samsung.

Plusy

– asystent AI w tym segmencie to perła
– duży AMOLED ze szkłem szafirowym (i realnie dobra jasność)  o świetnej czytelności
– mocna bateria
– dual-band GNSS i stabilności śladu GPS w testach
– dużo analityki treningowej + interwały + wirtualny pacer + Track Run
– mapy offline i nawigacja po trasie (z poprawkami po aktualizacjach)

Uwagi

– brak instalowania zewnętrznych aplikacji muzycznych na zegarku (Spotify itp.)
– Zepp Flow i język polski z problemami
– asystent AI jeszcze się uczy, ale za jakiś czas pewnie pokaże pazur

Autor: Wiesław Bar

fot. ZEPP

Idź do oryginalnego materiału