W niedzielę w Warszawie największy polski półmaraton w historii

2 godzin temu

W niedzielę (22 marca) na starcie jubileuszowego 20. Półmaratonu Warszawskiego oraz New Balance Biegu na Piątkę pojawi się łącznie aż 33 tysiące uczestników. Stolica nie tylko zainauguruje wiosenny sezon biegów ulicznych, ale zrobi to w skali, która plasuje wydarzenie w ścisłej europejskiej czołówce.

Będzie to największy uliczna impreza biegowa, jaka kiedykolwiek odbyła się w kraju. Na dystansie półmaratonu pobiegnie 25 tysięcy zawodników, a kolejne 8 tysięcy wystartuje w biegu na 5 km. Co istotne, pakiety startowe na główny dystans wyprzedały się już dwa miesiące przed wydarzeniem.

Tak duże zainteresowanie imprezę potwierdza rosnącą rolę Warszawy jako najważniejszego ośrodka biegowego w kraju. To tutaj padają rekordy frekwencji, a wydarzenia sportowe coraz częściej przyciągają uczestników z zagranicy.

Całość będzie można śledzić online. Transmisja rozpocznie się o godz. 10:45 na YouTube oraz w serwisie sport.tvp.pl. Organizatorzy zapowiadają relację z wielu kamer, ujęcia z drona oraz studio eksperckie. Kibice usłyszą m.in. popularnego podcastera Kubę Pawlaka i dziennikarza sportowego Marcina Nagórka.

Jubileusz, który symbolizuje skalę zmian

Tegoroczna edycja Półmaratonu Warszawskiego ma szczególny wymiar, bowiem to dwudzieste urodziny tej imprezy. W ciągu dwóch dekad wydarzenie przeszło drogę od lokalnej inicjatywy do jednej z najważniejszych imprez biegowych w Europie. Pierwszą edycję ukończyło zaledwie 1088 zawodników, rok temu na trasie pojawiło się około 15 tysięcy uczestników, w niedzielę ta liczba będzie choćby o 10 tysięcy wyższa.

– Dwadzieścia lat temu startowaliśmy z kilkoma tysiącami biegaczy i marzeniem, żeby Warszawa miała swój wielki bieg. Dziś na starcie staje 25 tysięcy osób z kilkudziesięciu krajów, a organizacja tego biegu jest na poziomie światowego topu. Współpracowaliśmy z ekspertami, którzy wspierali logistykę najbardziej prestiżowych maratonów świata – mówi Marek Tronina, prezes Fundacji „Maraton Warszawski” i dyrektor biegu.

fot. Maciej Krüger

Bieg posiada prestiżowy status Elite Label przyznawany przez World Athletics, co potwierdza najwyższe standardy organizacyjne i sportowe.

– Ale to, co mnie najbardziej cieszy, to fakt, iż ten bieg naprawdę łączy ludzi. Niemal co trzeci uczestnik to przedstawiciel pokolenia Gen Z, rośnie udział biegaczy zagranicznych, a kibice na trasie tworzą atmosferę, jakiej nie ma nigdzie indziej – dodaje.

Wyjątkowym symbolem ciągłości wydarzenia jest grupa 27 osób, które ukończyły wszystkie dotychczasowe edycje półmaratonu i ponownie staną na starcie.

Przez dwadzieścia lat z tego biegu zrobiła się rodzina. Pamiętam czasy, kiedy na metę wbiegałeś praktycznie sam. Dziś biegniesz w tłumie, ludzie sprintują, adrenalina rośnie, a po bokach słyszysz kibiców – mówi Michał Skwirut.

Wśród uczestników znajdzie się także Robert Korzeniowski, który przypomina, jak bardzo zmieniło się bieganie w Polsce.

Pamiętam pierwsze edycje, od tego zaczęło się bieganie w Polsce. Nie było nas wielu, a Warszawa przecierała oczy ze zdziwienia. Dziś to wielkie, wspólne święto – podkreśla trzykrotny mistrz olimpijski w chodzie sportowym.

Półmaraton w imprezowym klimacie

Start biegu głównego zaplanowano na godz. 11:00 na Moście Poniatowskiego. Trasa poprowadzi przez pięć dzielnic i najbardziej rozpoznawalne miejsca stolicy – Aleje Jerozolimskie, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście, okolice Pałacu Prezydenckiego i Starego Miasta, a także Żoliborz i Bielany.

Zanim wystartuje półmaraton, o godz. 9:00 na trasę wyruszy New Balance Bieg na Piątkę, propozycja dla początkujących i tych, którzy chcą poczuć atmosferę wydarzenia w krótszej formule. Meta obu biegów znajdzie się na błoniach PGE Narodowy.

Hasło tegorocznej edycji – „Let’s Run This Party!” nie jest przypadkowe. Organizatorzy przygotowali aż 40 stref kibicowania rozmieszczonych średnio co 500 metrów, które zmienią trasę biegu w pulsującą energią miejską scenę.

Na trasie i mecie wystąpią liczni artyści, m.in. Reni Jusis i Mery Spolsky. Ta ostatnia wystąpi dla biegaczy na trasie. W jakiej lokalizacji? To jedna z najpilniej strzeżonych tajemnic przez organizatorów, chodzi o efekt zaskoczenia.

fot. Maciej Krüger

– Granie dla publiczności, która przebiega obok to zupełnie nowe doświadczenie i nie mogę się go doczekać. Gdzie dokładnie będę? Tego nie zdradzę, ale obiecuję, iż biegacze, którzy mnie usłyszą, dostaną zastrzyk energii na resztę trasy – zapowiada Mery Spolsky, artystka i piosenkarka.

Jubileusz podkreśli również medal stylizowany na płytę winylową. W wydarzeniu towarzyszy także oficjalny utwór wydany w tej właśnie formie. Utworu można słuchać także w serwisie Spotify.

Na pierwszy rzut oka wytwórnia muzyczna i bieg uliczny to dwa różne światy, ale tak naprawdę łączy je energia, emocje i rytm – mówi Tomik Grewiński, biegacz i właściciel wytwórni Kayax Production & Publishing.

Dla kogo zwycięstwo?

Warszawska trasa od lat uznawana jest za jedną z najszybszych w Europie, co sprzyja osiąganiu rekordowych wyników. Na starcie pojawi się silna obsada międzynarodowa oraz czołowi polscy zawodnicy.

Bardzo interesująco zapowiada się rywalizacja kobiet. Na starcie zobaczymy kilka zawodniczek z wynikami poniżej 1:10. Najlepszym rekordem życiowym legitymuje się Kenijka Vivian Jerotich (1:09:18), która należy do głównych faworytek biegu. Jej najgroźniejszymi rywalkami mogą być rodaczka Hilda Jelagat Kiptum (1:09:31) oraz reprezentantka Maroka Fatima Ezzahra Birdaha (1:09:40), brązowa medalistka mistrzostw świata w maratonie z 2023 roku.

fot. Maciej Krüger

Polskich kibiców szczególnie interesować będzie start Elżbiety Glinki (1:10:49), to jedna z najszybszych w tej chwili biegaczek w kraju. W ostatnich miesiącach dwukrotnie poprawiała rekord Polski na 10 kilometrów, doprowadzając go w Walencji do poziomu 31:47. Start w Warszawie może być dla niej okazją do walki o bardzo wartościowy wynik w półmaratonie. W krajowej stawce zobaczymy również czwartą przed rokiem Sabinę Jarząbek (1:12:42).

– Przy swoich kibicach biega się świetnie, ten doping wzmacnia, pomaga przejść kryzys i biec po dobry wynik. I to mi jest potrzebne, bo jestem w życiowej formie i wiem, iż w niedzielę mogę pobić swój rekord życiowy – mówiła wczoraj na konferencji prasowej Elżbieta Glinka.

Jednym z głównych kandydatów do zwycięstwa jest Ugandyjczyk Isaac Kibet (1:00:20). Reprezentant jednej z najmocniejszych szkół biegów długodystansowych na świecie słynie z odważnej taktyki i szybkiego tempa od pierwszych kilometrów. Jego najgroźniejszym rywalem może być zwycięzca Półmaratonu Warszawskiego z 2023 roku, Kenijczyk Abraham Akopesha (1:00:25). Różnica zaledwie kilku sekund między rekordami życiowymi obu zawodników zapowiada bardzo wyrównaną walkę o zwycięstwo.

W czołówce można spodziewać się także startu doświadczonego Meksykanina Juana Luisa Barriosa (1:00:46) oraz Belga o polskich korzeniach Yohana Zaradzkiego (1:02:31), który niedawno w samotnym biegu poprawił swoją życiówkę.

Do startu w Warszawie szykował się Adam Nowicki, ale podczas Recordowej Dziesiątki w Poznaniu doznał urazu, który wykluczył jego udział w niedzielnych zawodach. Pod jego nieobecność polskim faworytem biegu będzie Mateusz Kaczor (1:02:06). Biegacz z Radomia ma ze stolicy dobre wspomnienia, przed dwoma laty zajął w stolicy drugie miejsce i sięgnął po tytuł mistrza Polski.

red

fot. w nagłówku Maciej Krüger

Idź do oryginalnego materiału