Amanal Petros ze złotym medalem i rekordem mistrzostw Europy w maratonie

2 godzin temu

Amanal Petros wygrał maraton podczas lekkoatletycznych mistrzostw Europy w Birmingham. Niemiec triumfował w czasie 2:09:11 i ustanowił rekord czempionatu. Cztery lata temu w Monachium był czwarty.

Początek rywalizacji był bardzo wyrównany. Po 10 kilometrach dziewięciu zawodników miało nad kolejnymi rywalami 12 sekund przewagi, ale grupa pościgowa gwałtownie odrobiła straty. Na 15 kilometrze czołówka liczyła już 22 maratończyków. Tempo dyktowali m.in. Brytyjczyk Mahamed Mahamed i Niemiec Simon Boch.

Petros express

Po przekroczeniu połowy dystansu Petros zaczął stopniowo przyspieszać. Jego ruch nie rozerwał od razu stawki, ale wyraźnie ją rozciągnął. Chwilę po 25 kilometrze Niemiec zdecydował się na mocniejszy atak i samotnie ruszył po zwycięstwo.

Próbował za nim podążyć reprezentacyjny kolega Petrosa, broniący tytułu z 2022 roku Richard Ringer, jednak nie był w stanie utrzymać tempa. Został doścignięty przez grupę, w której znaleźli się m.in. Pietro Riva, Mahamed, Izraelczycy Haimro Alame i Gashau Ayale, Szwed Suldan Hassan oraz Francuz Valentin Goundouin.

Petros tymczasem systematycznie powiększał przewagę. W pewnym momencie wynosiła ona niemal minutę. Na dwa kilometry przed metą Niemiec wciąż miał ogromny zapas i choć w końcówce wyraźnie zwolnił, jego zwycięstwo nie było już zagrożone. Dotarł do mety w czasie 2:09:11 i ustanowił rekord mistrzostw Europy.

fot. Getty Images for European Athletics

– Jestem kimś, kto uczy się na własnych błędach. Wybrałem jedną z najlepszych taktyk. Biegłem bardzo dobrze, ale nie było łatwo – powiedział po zawodach Amanal Petros.

Niemiec podkreślał, iż sukces był efektem bardzo wymagających przygotowań.

– Trenowałem w Kenii 200 kilometrów tygodniowo, w ojczyźnie mistrzów, na wysokości 2500 metrów. Przygotowałem się bardzo dobrze, byłem też bardzo dobrze przygotowany mentalnie i fizycznie – powiedział.

fot. Maja Hitij/Getty Images for European Athletics

Triumf w Birmingham miał dla Petrosa szczególne znaczenie. Niemiec powetował sobie ubiegłoroczne mistrzostwa świata w Tokio, gdzie długo prowadził maraton i był o krok od złotego medalu. Na ostatnich metrach, już na bieżni stadionu, dał się jednak wyprzedzić Alphonce’owi Felixowi Simbu z Tanzanii. Obaj zawodnicy otrzymali ten sam oficjalny czas – 2:09:48. Analiza fotofiniszu rozstrzygnęła zwycięstwo na korzyść Simbu, który wyprzedził Niemca o zaledwie trzy setne sekundy.

31-letni Petros jest rekordzistą Niemiec w maratonie. Jego rekord życiowy wynosi 2:04:03. Wynik ten uzyskał w grudniu 2025 roku w Walencji, gdzie zajął drugie miejsce.

Riva znów ze srebrem, Ayale znów ma brąz

W końcówce rywalizacja o złoto była już rozstrzygnięta, ale walka o pozostałe medale długo pozostawała otwarta. Na 40 kilometrze z grupy odpadł Ringer, coraz więcej problemów miał również Mahamed. Najwięcej sił zachowali Riva, Ayale i Hassan.

Srebrny medal wywalczył Pietro Riva. Włoch finiszował w 2:09:18 i po raz drugi z rzędu stanął na podium mistrzostw Europy. W Rzymie w 2024 roku zdobył srebro w półmaratonie, a dwa lata później w Birmingham powtórzył ten wynik w maratonie.

fot. Maja Hitij/Getty Images for European Athletics

Trzeci z czasem 2:09:21 był Gashau Ayale z Izraela. Brązowy medalista mistrzostw Europy w Monachium ponownie znalazł się więc na podium najważniejszej europejskiej imprezy. Zaledwie trzy sekundy za nim finiszował czwarty Suldan Hassan ze Szwecji (2:09:24).

Piąte miejsce zajął kolejny Izraelczyk Tadesse Getahon (2:09:31), a ósmy był Haimro Alame (2:09:45). Wyniki całej trójki dały Izraelowi zwycięstwo w klasyfikacji drużynowej maratonu, przed Niemcami i Francją.

Źródło: European Athletics, red

fot. w nagłówku Maja Hitij/Getty Images for European Athletics

Idź do oryginalnego materiału