Alonso o Neweyu: On nas zawsze czegoś uczy

3 godzin temu



Aston Martin jest zadowolony ze swojego jedynego pełnego dnia testowego w Barcelonie. Co mówił po nim Fernando Alonso?

Ekipa z Silverstone boryka się z opóźnieniami w przygotowaniu samochodu na sezon 2026 i do Barcelony dotarła dopiero w środę wieczorem. W czwartek Lance Stroll wyjechał na zaledwie godzinę przed końcem sesji, a po 5 okrążeniach jego auto odmówiło posłuszeństwa.

W piątek stery przejął Fernando Alonso i udało mu się pokonać 49 okrążeń, uzyskując czas 4,5 sekundy wolniejszy od Lewisa Hamiltona. Mimo to Hiszpan był zadowolony.

“Było dobrze. Na pewno to ekscytujące móc wrócić za kierownicę po zimie. Dla nas to był oczywiście pierwszy dzień. Niektóre zespoły testowały od początku, zaliczyły shakedowny. My dopiero zaczynamy, ale udało nam się przejechać prawie 50 okrążeń i samochód odpowiadał dobrze na to, co z nim robiliśmy” – powiedział Alonso.

“Wyjazdy na tor – wczorajszy Lance`a i mój dzisiejszy były szczególne. To mój pierwszy samochód zbudowany przez Adriana, mamy nowy silnik Hondy, paliwo Aramco. Mamy nowe przepisy. Sporo się zmienia” – dodaje Fernando.

Przyznaje on, iż ostatni czas nie był łatwy dla ekipy.

“Ostatnie dwa tygodnie w fabryce były dość napięte. Próbowaliśmy przygotować samochód na Barcelony i udało się, o włos. To był niesamowity wysiłek ze strony wszystkich, zwłaszcza w ostatnich 48 godzinach. Podziękowania dla wszystkich w fabryce i na torze. Teraz czekamy na Bahrajn” – mówi Alonso.

A jak to jest wreszcie współpracować z Adrianem Neweyem?

“Wszyscy są bardzo zmotywowani widząc go w garażu, próbując odczytać, co powie. Wszyscy mechanicy, inżynierowie patrzą na niego, wyczekują czy coś zauważhy na temat samochodu, skomentuje. On zawsze czegoś nas uczy” – odpowiada Fernando.

Aston Martin pierwotnie planował zostać w Barcelonie i zaliczyć dzień filmowy, jednak porzucono te plany i ekipa wróciła do Wielkiej Brytanii.

Na podstawie f1.com



Idź do oryginalnego materiału