Po tym jak Aston Martin przywiózł prawie całe nowe nadwozie na Grand Prix Węgier, Fernando Alonso zauważa duży postęp w zachowaniu bolidu.
Ekipa z Silverstone przygotowała aż 16 aktualizacji swojego samochodu, wymieniając niemal całą aerodynamikę, uaktualniając zawieszenie oraz mocno odchudzając konstrukcję.
Alonso ciepło powitał nowe poprawki, zwracając uwagę, iż korelacja pomiędzy symulacjami jest teraz znacznie lepsza.
“Było znacznie, znacznie lepiej. Samochód był znacznie bardziej przyklejony do nawierzchni i łatwiej było nim jechać, kontrolować przyczepność w zakręcie. Auto było znacznie bardziej przewidywalne i łatwiejsze. przez cały czas jednak długa droga przed nami” – mówi Alonso.
“Oczywiście to pierwszy krok. Musimy znaleźć więcej osiągów zarówno od strony nadwozia jak i silnika. Zandvoort będzie dobrym testem dla nas z nowym silnikiem. Na pewno jednak zmierzamy w dobrym kierunku. To jest mniej więcej to, czego się spodziewaliśmy, a to najważniejsze. Potrzebujemy tej korelacji, również pod kątem przyszłorocznego projektu. Atmosfera jest zatem pozytywna” – dodaje Hiszpan.
W piątkowych treningach Alonso był 13. i 19, ale mówi, iż nie miał optymalnych warunków do uzyskania dobrego wyniku.
“Było zdradliwie zmaksymalizować czas okrążenia z czerwoną flagą i ruchem na torze. Być może mamy jeszcze coś w zanadrzu, ale takie warunki mieli wszyscy” – mówi Fernando.
“Skoncentrowaliśmy się na testowaniu nowych części i próbie zrozumienia kierunku ustawień, które mogą teraz być znacznie inne niż te, których używaliśmy podczas kilku ostatnich rund. Myślę, iż możemy coś jeszcze odblokować. Taką mam nadzieję” – dodaje Alonso.
Na podstawie: f1i.com

2 godzin temu














