Piłkarze ręczni Industrii Kielce, by przedłużyć swoje szanse na zajęcie trzeciego miejsca w grupie i teoretycznie łatwiejszego rywala w drugiej fazie rozgrywek, musieli w czwartkowy wieczór pokonać jednego z głównych faworytów rozgrywek - One Veszprem HC. Węgrzy to największe rozczarowanie rozgrywek ostatnich lat. Budowany za wielkie pieniądze zespół aż siedem razy w ostatnich dwunastu latach był w turnieju Final Four w Kolonii (ale ostatni raz w 2023 roku) i ani razu go nie wygrał.
REKLAMA
Zobacz wideo
Wielkie emocje w Kielcach
Do Kielc drużyna One Veszprem HC przyjechała bez swojej największej gwiazdy, francuskiego leworęcznego rozgrywającego Nedima Remiliego, byłego zawodnika Industrii.
Gospodarze zaczęli imponująco. W 11. minucie po trafieniu francuskiego prawoskrzydłowego Benoita Kounkouda prowadzili 9:4! Między 15. a 20. minutą kielczanie słabiej grali w ofensywie i nie zdobyli w tym okresie żadnej bramki. Rywale trafili cztery razy z rzędu i doprowadzili do remisu (11:11). Wicemistrzowie Polski dobrze grali w ofensywie (skuteczność do przerwy aż 85 proc.), ale słabo w obronie. Nie pomagali też bramkarze: Adam Morawski obronił jeden z dziesięciu rzutów, a Klemen Ferlin jeden z jedenastu!
- Nie jest to mecz obron, ale myślę, iż gdyby kielczanie ją ciut poprawili, to wtedy mieliby łatwiej bramkarze i wynik byłby inny. Trzeba w drugiej połowie agresywniej dochodzić do Węgrów, szybciej im przeszkadzać - mówiła Iwona Niedźwiedź, komentująca mecz dla Eurosportu.
Na początku drugiej połowy goście mieli czterobramkową przewagę (21:19), ale drużyna Talanta Dujszebajewa wreszcie nieco poprawiła defensywę i odrobiła straty. W końcówce emocje sięgnęły zenitu. W 54. minucie był remis 34:34. Chwilę później trafił po indywidualnej akcji dobrze dysponowany Szymon Sićko (5 goli na 7 rzutów).
Kibice oszaleli, gdy Klemen Ferlin w kolejnej akcji obronił rzut karny Hugo Descata. Po czasie wziętym przez Talanta Dujszebajewa gospodarze stracili jednak piłkę i szansę na dwubramkowe prowadzenie. 50 sekund przed końcem wyrównał najskuteczniejszy zawodnik meczu - Ahmed Hesham (9/14), a w dodatku Arciom Karalek otrzymał dwuminutową karę. 20 sekund przed syreną Vlah wywalczył rzut karny. Wykorzystał go Piotr Jarosiewicz (6/6 z karnych!) i kielczanie prowadzili 36:35, ale to goście mieli piłkę na remis. Hesham osiem sekund przed końcem rzucił nad poprzeczką i to gospodarze wygrali!
- Wielkie słowa uznania dla kielczan, iż walczyli jako zespół. Były gwiazdy Alex Dujszebajew, Szymon Sićko i w ostatnich minutach Klemen Ferlin, ale tak naprawdę to był cały zespół. To jest ich ogromna siła. Przy takich też kibicach wygrywa się końcówki spotkań - dodała Iwona Niedźwiedź.
Zobacz także: Wielki triumf Rosji, Zachód patrzy bezsilnie. Już nie ma odwrotu
Industria Kielce w następnej kolejce Ligi Mistrzów zagra na wyjeździe z finalistą z ubiegłego sezonu - Fuchse Berlin (czwartek, 26 lutego, godz. 18.45).
Industria Kielce - One Veszprem HC 36:35 (17:19)
Industria: Ferlin, Morawski - A. Dujszebajew 6, Jarosiewicz 6 (6 z karnych), Sićko 5, Karalek 5, Nahi 4, D. Dujszebajew 4, Vlah 2, Maqueda 2, Kounkound 2, Olejniczak, Monar, Moryto, Latosiński.
Veszprem: Corrales, Appelgren - Hesham 9, Martinović 7, Cindrić 6, Descat 4, Elisson 3, Lenne 3, Elderaa 1, Pechmalbec 1, Mesilhy 1, Goncalves, Marguc, Ligetvari, Ali Zein, Dodić.
Tabela:
Fuchse Berlin 11 meczów, 20 punktów, bramki: 370:332
Aalborg Handbold 11 meczów, 19 punktów, bramki: 355:304
One Veszprem HC 11 meczów, 12 punktów, bramki: 372:350
Industria Kielce 11 meczów, 11 punktów, bramki: 357:361
Sporting Lizbona 10 meczów, 10 punktów, bramki: 340:337
Nantes 10 meczów, 8 punktów, bramki: 315:298
Kolstad 11 meczów, 4 punkty, bramki: 311:401
Dinamo Bukareszt 11 meczów, 2 punkty, bramki: 305:342

2 godzin temu
















