Ostre słowa krytyki Fernando Alonso pod adresem kierowców z dołu stawki nie spodobały się adresatom, zwłaszcza kierowcom Williamsa.
Po tym jak na pierwszym okrążeniu Grand Prix USA Alex Albon wjechał w Fernando Alonso, powodując spore uszkodzenia w jego aucie, kierowca Astona Martina nie przebierał w słowach.
“Myślę, iż jakość kierowców w dolnej części stawki jest bardzo niska co pokazał dziś Alex. Zapomniał, iż jest tam zakręt. Myślę więc, iż musimy poprawić samochód by startować wyżej” – powiedział Alonso.
Sam zainteresowany dość spokojnie odniósł się do tych słów.
“Mam duży szacunek do Fernando, patrzyłem na niego dużo gdy dorastałem i oczywiście nie jest miło słyszeć takie komentarze. Ścigam się z kimś, komu kibicowałem, ale jednocześnie nie zgadzam się z nim. To proste. Myślę, iż poziom jest wysoki zarówno z przodu, jak i z tyłu stawki” – mówi Albon.
“Myślę, iż 10 czy 15 lat temu dolna połowa stawki nie była tak mocna jak teraz. Nie mamy już pay driverów w Formule 1. Powiedziałbym, iż tak mocnej stawki nie było od lat” – dodaje kierowca.
Popiera go jego kolega z ekipy, Carlos Sainz.
“To było trochę za ostre w stronę Alexa. Myślę, iż do niego odnosił się Fernando. Ja naprawdę bardzo wysoko oceniam Alexa, jest to ktoś, z kim lubię się ścigać i nigdy nie pokazał braku szacunku czy złego zachowania. Podobnie mam z Fernando, też lubię walki z nim” – mówi Hiszpan.
“Przez całą moją karierę miałem samochód zdolny do walki o punkty – w Toro Rosso, Renault, McLarenie, Ferrari. Teraz, pierwszy raz w życiu, walczę z tyłu stawki. Jestem w niej od 12 lat i sądzę, iż tegoroczna jest jedną z najmocniejszych w historii o ile chodzi o skalę talentu. Nie ma tu nikogo, kto nie spełniałby standardów F1. Wszyscy debiutanci, którzy przyszli w ostatnich latach, są dobrzy. Niektórzy popełniają błędy, tak jak ja gdy byłem młodszy. Oczywiście z tyłu stawki jest więcej wypadków, ale według mnie to kwestia okoliczności, a nie jakości stawki” – dodaje Sainz.
Na podstawie: Autosport.com, racingnews365.com

3 godzin temu















