Afera z Jędrzejczyk eskaluje. Były mistrz do Błachowicza: „Zgaszę tę polską siłę”

6 miesięcy temu


Były mistrz UFC, Jamahal Hill odpowiada na wyzwanie rzucone przez Jana Błachowicza. „Sweet Dreams” jest bardzo zainteresowany konfrontacją z Polakiem, który wstawił się za Joanną Jędrzejczyk.

Jan Błachowicz w 2025 roku znów wszedł na głęboką wodę. Najpierw stoczył on pojedynek w O2 Arenie w Londynie, do czego doszło w drugiej połowie marca. Stanął on wtedy naprzeciw obiecującego pretendenta, Carlosa Ulberga i choć wyglądał pewnie w tym starciu, to ostatecznie po trzech rundach musiał pogodzić się z decyzją sędziów na korzyść rywala. Był to naprawdę solidny powrót po długiej absencji wywołanej kontuzją, a co bardzo istotne – zdaniem wielu wygrał ten pojedynek.

Niestety, za sprawą porażki z Nowozelandczykiem Janek swojego kolejnego pojedynku nie stoczył z nikim ze szczytu rankingu kategorii do 205 funtów. Jego drugie starcie, z Bogdanem Guskovem na UFC 323, nie było jednak zupełnie inną historią. Po raz kolejny do czynienia mieliśmy z twardą i równą rywalizacją, w której Błachowicz znalazł się choćby w opałach. Mianowicie w trakcie drugiej rundy „Cieszyński Książę” padł na deski, jednakże przetrwał kryzysowy moment. Co również bardzo ważne – w końcówce ostatniej odsłony tego pojedynku trafił mocno i zachwiał rywalem. Gdyby runda ta potrwała odrobinę dłużej, to prawdopodobnie mówilibyśmy o kolejnym triumfie Janka przed czasem.

ZOBACZ TAKŻE: AJ pokazuje potężną siłę przed walką w KSW. Nagranie robi wrażenie [WIDEO]

Finalnie sędziowie widzieli remis, a przynajmniej większość z nich. Dwóch z trzech sędziów punktowało tę walkę 28:28, z kolei jeden widział wygraną naszego rodaka. To było jednak za mało w związku z czym starcie Błachowicz kontra Guskov zakończyło się większościowym remisem. Kolejna walka bez zwycięstwa, ale jednocześnie dowód, iż „Cieszyński Książę” przez cały czas potrafi narzucić swoje warunki gry i nie zamierza się wycofywać. Przypomnijmy, iż 42-letni Jan zdaniem co poniektórych rzekomo przegrał walkę z wiekiem, jednakże wszystkie z jego ostatnich temu przeczą.

Po utracie pasa na gali UFC 267 stoczył on wyrównany bój z Aleksandarem Rakiciem, który finalnie wygrał za sprawą kontuzji Serba. Następnie do czynienia mieliśmy z czterema pojedynkami, z których tak naprawdę wszystkie cztery mógł… wygrać. Remis z Magomedem Ankalaevem, niezwykle bliski pojedynek z Alexem Pereirą oraz dwa przytoczone z tego roku – mały figiel i Błachowicz nie miałby dwóch porażek oraz dwóch remisów, a cztery wielkie wygrane.

Afera byłego mistrza UFC z Jędrzejczyk eskaluje

W trakcie wspomnianej gali UFC 323 ciekawie było nie tylko w oktagonie, ale również i na backstage’u. Mianowicie doszło tam do scysji pomiędzy innym byłym mistrzem dywizji półciężkiej, Jamahalem Hillem oraz Joanną Jędrzejczyk.

Z perspektywy Polski Amerykanin zachował się grubiańsko, jednakże nie wypowiadała się ona zbyt szeroko na ten temat. „Sweet Dreams” natomiast przedstawił rzekomy cały kontekst, a także wytłumaczył się ze słów posłanych w stronę Joanny „Znokautuję cię, jeżeli ją tkniesz”. Oczywiście brzmi to wszystko naprawdę nieakceptowalnie i tego samego zdania jest Jan Błachowicz, który rzucił rękawicę Hillowi i to niekoniecznie w sportowym aspekcie. Z perspektywą Jamahala oraz wyzwaniem Janka można się zapoznać —> tutaj.

ZOBACZ TAKŻE: Wiktoria Czyżewska wystąpi na XTB KSW 114 w Radomiu. Teraz poznaliśmy jej rywalkę

Teraz za to przedstawię odpowiedź Hilla na słowa „Cieszyńskiego Księcia” i chęć konfrontacji. Pochodzi ona z kanału YouTube należącego właśnie do byłego mistrza:

Janie Błachowiczu, słyszałem, iż stajesz za swoją krajanką i chcesz ją bronić. Walka z tobą? Świetnie. Marzę o tym. Wracam zdrowy, gotów do roboty i możemy zrobić starcie byłego mistrza z byłym mistrzem. Wyjdę, zgaszę tę „polską siłę” i odeślę cię w stronę zachodzącego słońca. (…) Ale te teksty, iż „możemy to załatwić poza oktagonem”? Nie interesują mnie takie zabawy. Ja walczę dla pieniędzy – to mój zawód. A jak wygląda załatwianie gróźb poza sportem? Myślisz, iż masz w tym doświadczenie, ale świata nie znasz. Zachowaj profesjonalizm, trzymaj się sportu. Bijemy się w klatce, bo to nasza praca. Poza nią… różne rzeczy znikają w cieniu, rozumiesz? I te gadki, iż nie ma sędziego, który zatrzyma walkę? Nie tędy droga.

– powiedział Jamahal Hill w swoim najnowszym materiale w serwisie YouTube.

Coraz bardziej prawdopodobnym jest, iż panowie wyjaśnią sobie to wszystko w klatce UFC. Pozycje w rankingu mają ze sobą zbliżone i obaj od dawna nie zaznali smaku zwycięstwa. Wszystko się łączy w spójną całość, tym bardziej, iż Jamahal aktualnie walczy z urazem i nie zawalczy w najbliższym czasie, tak jak i Jan, który jest świeżo po występie na UFC 323.

Idź do oryginalnego materiału